Haaland w weekend nie zagra? Wszystko przez względy prywatne
Erling Haaland może opuścić sobotni mecz Manchesteru City z Brentfordem. Wpływ mają na to względy pozaboiskowe, prywatne.
Norweg znakomicie wszedł w nowy sezon. W trzech występach na poziomie Premier League zdobył siedem bramek, kompletując dwa hat-tricki. W trakcie przerwy reprezentacyjnej trafił do siatki Austriaków. Jest w wysokiej formie, wypoczęty po lecie, w którym nie wziął udziału w mistrzostwach Europy.
W weekend może jednak nie wybiec na boisko. Nie ze względu na decyzję szkoleniowca czy stan zdrowia, a z uwagi na życie prywatne.
W tym doszło do tragedii. Ivar Eggja, bliski przyjaciel rodziny Haalanda, zmarł w wieku 59 lat. Erling nazywał go wujkiem. Korzystał z jego wsparcia od początku kariery piłkarskiej. Śmierć bardzo go dotknęła.
Decyzja dotycząca sobotniego meczu z Brentfordem należy do zawodnika. Jeśli stwierdzi, że jest gotowy grać, zagra. Jeśli poprosi o wolne, Manchester City da mu wolne. (MS)
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.