Pomocnik Barcelony, Andres Iniesta przyznał, że marzy już o występie w finałowym meczu Ligi Mistrzów na słynnym Wembley w Londynie. – Wiem, że najpierw musimy pokonać Real Madryt, ale ja już myślami jestem w Anglii – stwierdził Hiszpan.
W środę Barcelona zmierzy się w Madrycie z Realem w pierwszym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów. Po niedawnej porażce w meczu o Puchar Króla to Królewskim tym razem daje się odrobinę większe szanse na triumf. Nie przejmuję się tym Iniesta, który jest przekonany, że to właśnie Duma Katalonii zagra z Manchesterem United lub Schalke w najważniejszym starciu sezonu. – To byłaby wisienka na torcie, gdybyśmy zdobyli dwa tytuły w obecnych rozgrywkach. Musimy walczyć do samego końca – powiedział wychowanek Blaugrany.
Zdaniem Iniesty porażka z Realem w spotkaniu o Copa del Rey nie powinna mieć wpływu na grę jego kolegów z zespołu. Pomocnik jest również spokojny o swoją formę. – Powinniśmy być skoncentrowani na zaprezentowaniu naszego futbolu. Nie wolno nam jednak rozluźnić szyków z tyłu, w ataku z kolei koniecznie musimy postarać się o jakąś zaliczkę przed meczem na Camp Nou. Każdy mecz jest inny, lecz my zawsze stawiamy na naszą filozofię i nasz styl. Będziemy atakowali, bo znamy tylko jeden sposób na ukazanie naszych możliwości – podsumował gwiazdor Barcelony.
Saudyjczycy znaleźli następcę Kante? Pomocnik Realu na radarze
Al-Ittihad po utracie N'Golo Kante pilnie poszukują nowego defensywnego pomocnika. Zdaniem hiszpańskich mediów w orbicie zainteresowań znalazł się Eduardo Camavinga z Realu Madryt.
Wielka kontrowersja w meczu Barcelona – Atletico! Czy to powinna być czerwona kartka? [WIDEO]
Atletico Madryt rozbiło Barcelonę aż 4:0 w półfinale Pucharu Króla, ale po meczu dużo mówiło się też o kilku decyzjach sędziowskich. Jedna z nich dotyczyła faulu Giuliano Simeone, który skończył się żółtą kartką dla Argentyńczyka.