Jeszcze kilka miesięcy temu Guus Hiddink deklarował, że nosi się z zamiarem zakończenie swojej trenerskiej kariery. Minęło jednak trochę czasu, a 67-letni Holender zmienił zdanie i już myśli o kolejnych wyzwaniach.
Ostatnim miejscem pracy Hiddinka był rosyjski klub Anży Machaczkała. Po jego opuszczeniu, Holender wyznał, że myśli o emeryturze i najprawdopodobniej zawiesi buty na kołu. Chętnych do zatrudnienia Hiddinka jest jednak tak wielu, że ten postanowił zrewidować swój pogląd o końcu kariery.
– Zawsze wiele przyjemności sprawiała mi praca z drużynami narodowymi. Chciałbym jednak postawić sprawę jasno. Potrzebuję przerwy i kilku miesięcy na to, by odpocząć i zająć się innymi sprawami. Jestem wciąż pełen energii i na pewno nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa jako trener – powiedział Holender podczas rozmowy z „The People”.
– Nie wiem jeszcze, gdzie będę pracował w przyszłości. Mogę być przecież selekcjonerem dowolnego kraju – kontynuował. – Miałem ostatnio ciekawą propozycję z Australijskiej Federacji Piłkarskiej, ale to nie było to, czym byłbym obecnie zainteresowany – dodał.
Hiddink decyzję odnośnie swojego kolejnego miejsca pracy ma podjąć po zakończeniu przyszłorocznych Mistrzostw Świata.
Drużyna Polaków upokorzona! Stade Rennes przegrało aż 0:4 [WIDEO]
Stade Rennais przegrało aż 0:4 z AS Monaco. W drużynie przegranych zagrali Przemysław Frankowski oraz Sebastian Szymański. Ten drugi zadebiutował w barwach francuskiej ekipy.