W następnej kolejce Bundesligi dojdzie do wielkiego hitu. Borussia Dortmund na własnym terenie zmierzy się z mistrzem Niemiec oraz liderem tabeli – Bayernem Monachium.
Spotkania tych dwóch drużyn w ostatnich latach cieszą się ogromną popularnością. Bayern oraz Borussia to bez wątpienia obecnie dwie najlepsze drużyny w Niemczech, a także ścisła czołówka w Europie, co potwierdził ostatni finał Ligi Mistrzów.
Obecnie Bayern ma cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Borussią. Ewentualna porażka podopiecznych Juergena Kloppa w hicie Bundesligi może być bardzo kosztowna dla tej drużyny.
Pep Guardiola z dużym szacunkiem podchodzi do rywali. Hiszpan w ekipie Borussii wyróżnił przede wszystkim Roberta Lewandowskiego, który od wielu miesięcy łączony jest z… Bayernem. – Przed nami wielki sprawdzian. Borussia Dortmund prezentuje się znakomicie, a Robert Lewandowski jest niesamowitym napastnikiem. Zespół Juergena Kloppa świetnie radzi sobie w kontrataku – podkreślił Guardiola.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.