Guardiola: Championship to najlepsza druga liga świata
Manchester
City nie bez problemów pokonał zespół Bristol City w pierwszym spotkaniu
półfinałowym Pucharu Ligi Angielskiej. Po wtorkowym meczu menedżer
Pep Guardiola nie krył uznania dla drugoligowego przeciwnika swojej
drużyny.
Foto: Łukasz Skwiot
–
Championship to prawdopodobnie najlepsza druga liga na świecie. To
bardzo trudne rozgrywki: 44 mecze w sezonie, wiele drużyn a do tego
faza play-off. Mam dużo szacunku dla tej ligi i uczestniczących w
niej zespołów – stwierdził Guardiola podczas konferencji
prasowej. – Właśnie dlatego kluby z Championship sprawiają
niespodzianki w krajowych pucharach. Podobnie mogłoby być w
Hiszpanii, ale tam na każdym etapie gra się po dwa mecze – dodał
menedżer The Citizens.
Po
pierwszej połowie Manchester City przegrywał 0:1 z drugoligowym
Bristolem. Podczas drugiej odsłony meczu gospodarze zmagań na
Etihad Stadium zdołali odwrócić losy rywalizacji i ostatecznie
wygrać 2:1. Decydującą bramkę zdobył dopiero w doliczonym czasie
gry rezerwowy Sergio Aguero.
Rewanżowy
mecz pomiędzy drużyną Bristol City a The Citizens zostanie
rozegrany 23 stycznia (wtorek) na stadionie przedstawiciela rozgrywek
Championship.
Nie tylko Guardiola. Pomocnik również może odejść z Manchesteru City
Coraz więcej wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu The Citizens opuści Pep Guardiola. W ślady hiszpańskiego szkoleniowca może podążyć jedna z kluczowych postaci ekipy z Etihad Stadium.
Arteta zapisał się w historii. Wcześniej dokonał tego tylko Wenger
Arsenal został mistrzem Anglii. We wtorek Manchester City tylko zremisował z Bournemouth, co sprawiło, że na kolejkę przed końcem sezonu Kanonierzy są już pewni zdobycia tytułu.
Wisienki zatrzymały City! Znamy nowego mistrza Anglii
Manchester City zremisował z Bournemouth 1:1 i stracił szanse na mistrzostwo Anglii. Po 22 latach tytuł wraca do Arsenalu, dla którego to 14. zwycięstwo w tych rozgrywkach.
Manchester City przegrywa! Arsenal o krok od mistrzostwa [WIDEO]
Po pierwszej połowie piłkarze Pepa Guardioli przegrywają 0:1 na Vitality Stadium z Bournemouth. Piękną bramką w 39. minucie popisał się Eli Junior Kroupi.