Dobiegła
końca druga kolejka ligi hiszpańskiej. W meczu zamykającym tę
serię gier FC Barcelona przed własną publicznością pokonała aż
5:2 Real Betis.
Antoine Griezmann zdobył pierwsze bramki w barwach Barcy (foto: Albert Gea/Reuters)
Niedzielne
spotkanie rozgrywane na Camp Nou rozpoczęło się świetnie dla
gości z Sewilli. Betis wyszedł na prowadzenie po kwadransie gry:
Loren Moron podał do Nabila Fekira, a francuski pomocnik otworzył wynik
zmagań.
Gospodarze,
grający w tym meczu bez kontuzjowanych Lionela Messiego, Luisa
Suareza oraz Ousmane Dembele, dość długo nie mogli znaleźć
recepty na defensywę Betisu. Udało im się to dopiero w końcówce
pierwszej połowy – w 41. minucie Sergi Roberto wrzucił piłkę w
pole karne, zaś Antoine Griezmann zaskoczył bramkarza
ekwilibrystycznym strzałem z powietrza. To pierwszy oficjalny gol
Francuza w barwach Blaugrany.
Po
przerwie Duma Katalonii nie pozostawiła złudzeń, komu należą się
trzy punkty. W 50. minucie ponownie świętował Griezmann i ponownie
asystę przy jego golu zaliczył Roberto. Sześć minut później
Nelson Semedo wycofał piłkę do ustawionego na linii szesnastego
metra Carlesa Pereza, a ten oddał płaski strzał.
W
60. minucie było już po zawodach. Na listę strzelców wpisał się
lewy obrońca Jordi Alba i Barca prowadziła 4:1.
Drużyna
trenera Ernesto Valverde nie zamierzała na tym poprzestać. W 77.
minucie Griezmann przytomnie wystawił piłkę w polu karnym do
Arturo Vidala, a Chilijczyk kopnął w samo okienko bramki.
120
sekund później rozmiary porażki Betisu zmniejszył Loren, który
zaskoczył Marca-Andre Ter Stegena kapitalnym strzałem z dystansu.
Ostatecznie
spotkanie na Camp Nou zakończyło się rezultatem 5:2. Barcelona
odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie 2019/20.
Real Madryt show! Kosmiczna akcja Królewskich [WIDEO]
Real Madryt wygrał 2:0 z Espanyolem, a dubletem popisał się Vinicius Junior. Przy drugim golu Brazylijczyka cudowną asystę piętą zaliczył Jude Bellingham.