Górnik zwycięski w klasyku! Wisła nie dała rady w Zabrzu
Wielki mecz, sporo emocji i na koniec wygrana Górnika 2:1. Choć od 56. minuty Zabrzanie grali w osłabieniu po czerwonej kartce Lisetha.
Zabrzanie po sporym niedosycie, jakim było odpadnięcie z Ferencvarosem w 3. rundzie el. do Ligi Europy, wrócili na ligowe boiska. Na Śląsk przyjechała krakowska Wisła, która liczyła na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie.
GÓRNIK Z KOMPLETEM ZWYCIĘSTW
Jednak Górnicy pokazali, ile daje doświadczenie na poziomie elity. Najpierw gospodarze wykorzystali zamieszanie po stałym fragmencie gry, obejmując prowadzenie za sprawą Sadilka. W drugiej połowie po sprytnym strzale Chłania z rzutu wolnego mieliśmy już 2:0.
Dzieje się w Zabrzu! 💥 Maksym Chłań trafia z rzutu wolnego, ale 2 minuty później Wisła Kraków łapie kontakt po bramce Jordiego Sancheza! 🇪🇸🤏
Realizowany plan zepsuł bramkarz wicemistrzów, Philipp Schulze. Niemiec źle obliczył tor lotu piłki przy dośrodkowaniu Krzyżanowskiego, a w polu karnym znakomicie odnalzł się Jordi Sanchez, który zdobył kolejną bramkę w tym sezonie.
Później Sondre Liseth osłabił swój zespół, łapiąc drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Wydawało się, że okoliczności zaczynają być bardzo sprzyjające Wiślakom. Jednak wejście Bochniewicza i przejście na piątkę obrońców w linii sprawiło, że Biała Gwiazda nie miała miejsca w polu karnym Górników. Znakomicie piłkę utrzymywał Peter Federico, dzięki czemu gospodarze dość spokojnie dotrwali do końca meczu i wygrali 2:1.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.