Górnik Zabrze pewnie wygrał u siebie z Podbeskidziem 3:0. Bohaterem gospodarzy został rezerwowy Marcin Wodecki, który w trzy minuty zdobył dwie bramki dla swojego zespołu.
Obie drużyny już dawno zapewniły sobie utrzymanie, więc bez stresu mogły podejść do tego meczu. Adam Nawałka miał nieco ograniczone pole manewru ze względu na absencje Aleksandra Kwieka (kartki) i Oleksandra Szeweluchina (kontuzja). Poważnym osłabieniem gości był z kolei brak środkowego obrońcy Juraja Dancika.
Piłkarze podeszli do tego spotkania myśląc chyba o wakacjach, gdyż jego tempo od początku nie zachwycało. Kibice pierwszą groźną akcję obejrzeli w 14. minucie, kiedy w stuprocentowej sytuacji znalazł się Sylwester Patejuk. Napastnik Podbeskidzia będąc sam na sam z Norbertem Witkowskim, starał się go obiec, jednak golkiper gospodarzy do końca pozostał czujny i wyłapał piłkę. Była to jedyna groźna akcja gości w pierwszej odsłonie, później przeważali tylko Górnicy.
W 23. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał Mariusz Magiera, ale piłka minimalnie minęła bramkę. 10 minut później ten sam zawodnik ponownie podszedł do stałego fragmentu i z trudnej pozycji starał się zaskoczyć Mateusza Bąka, lecz futbolówka trafiła w słupek. Chwilę po tym zagrożeniu Robert Demjan we własnym polu karnym nieprawidłowo powstrzymywał Michała Zielińskiego i sędzia Paweł Gil wskazał na jedenasty metr od bramki gości. Do piłki podszedł Prejuce Nakoulma i precyzyjnym strzałem w lewy róg ulokował piłkę w siatce.
W drugiej połowie rozochocili się gospodarze i już po dwóch minutach mogli podwyższyć prowadzenie. Błażej Telichowski silnie uderzał zza pola karnego, a jego strzał nieporadnie odbił Bąk. Niedługo potem dwa razy bliski zdobycia gola był Zieliński, ale tym razem bezbłędnie zachowywał się bramkarz drużyny z Bielska-Białej. Im bliżej końca meczu, tym gra stawała się coraz bardziej otwarta.
Goście w 76. minucie mieli doskonałą okazję do wyrównania, ale Liran Cohen nie zdołał pokonać Witkowskiego, mając podbijającą się piłkę na siódmym metrze od bramki. To była najlepsza sytuacja dla Górali w tym meczu. Kilka minut później sprawdziła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak po kontrataku bramkę zdobył Marcin Wodecki, który przed strzałem położył „na zamach” Marka Sokołowskiego. Nie minęły 3 minuty, a rezerwowy napastnik strzelił swojego drugiego gola w tym meczu. Tym razem 24-letni zawodnik dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym i bez chwili namysłu oddał strzał w kierunku bramki. 3:0 i pewne zwycięstwo Górnika.
W przedostatniej kolejce Podbeskidzie ponownie zagra na wyjeździe, tym razem z Lechem Poznań. Górnik z kolei podejmie wciąż jeszcze aktualnego mistrza Polski – Wisłę Kraków.
kol, PilkaNozna.pl źródło foto: Monika Wieja-Baczyńska
Klasyfikacja strzelców PKO BP Ekstraklasa. Bobcek cały czas prowadzi
Po weekendowych meczach 22. kolejki Ekstraklasy wciąż prowadzi Tomas Bobcek. Drugie miejsce zajmuje Karol Czubak (Motor Lublin), podium zamyka Mikael Ishak (Lech Poznań). Jak wygląda cała klasyfikacja?
Lech Poznań wykorzystał okazje i został nowym wiceliderem klasyfikacji Ekstraklasy. Po weekendowych meczach liderem jest Jagiellonia, strefę spadkową uzupełnia Legia, Widzew oraz Termalica. Jak wygląda pełna tabela Ekstraklasy?