Porażka Podbeskidzia Bielsko-Biała z Łódzkim Klubem Sportowym była jedną z największych niespodzianek 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Wynik był na tyle niespodziewany, że wśród kibiców pojawiły się bardzo dobrze znane w takich chwilach głosy o odpuszczaniu meczów.
Z takim stawianiem sprawy nie zgadza się bramkarza Górali Richard Zajac. Jego zdaniem fakt, że Podbeskidzie ma już niemal na stop procent zapewniony ligowy byt, nie oznacza, że drużyna może odpuszczać ligowego mecze. – Trzeba grać do końca. To, że utrzymanie już prawie mamy, nie oznacza to, że odpuszczamy meczów. Chcemy zajść na koniec sezonu jak najwyżej w tabeli – wyznał stanowczo.
Sobotni mecz był toczony w anormalnych warunkach, które nie sprzyjały grze w piłkę. Kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem, nad Bielskiem przeszła potężna ulewa, a na kompletnie zalanym boisku zdecydowanie lepiej radzili sobie piłkarze z Łodzi.
– Na pewno lepiej się gra, kiedy obrona jest scalona, gra ze sobą od dłuższego czasu. Lepiej się rozumie, jest większa komunikacja i wtedy trudniej popełnić błędy. Niekiedy zmiany są jednak konieczne, czasami są też wymuszone kontuzjami i chorobami – dodał Zajac.
Skandal w Ligue 1! Trener starł się z kibolami [WIDEO]
Mecz Nantes – Toulouse został anulowany przez wtargnięcie kibiców gospodarzy na boisko. Spotkanie zostało przerwane, a później sędzie podjął decyzję o anulowaniu spotkania.
Legia Warszawa podjęła decyzję w sprawie kolejnego piłkarza [INFO PN]
Legia Warszawa wygrała bardzo ważne spotkanie w Gdańsku z Lechią i wciąż jest w grze o piąte miejsce, które da prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Wojskowi podejmują ważne decyzje dotyczące kadry na kolejny sezon.
Lech Poznań w dalszym ciągu zamierza powalczyć o zatrzymanie na stałe przy ul. Bułgarskiej Luisa Palmy. Tym bardziej, że klub Honduranina, Celtic FC jest gotów zejść nieco z ceny.