Goncalo Feio powróci do Ekstraklasy!? Jest zainteresowany klub!
Goncalo Feio ponownie jest łączony z powrotem do polskiej ligi. Jeden z klubów ma go na liście potencjalnych trenerów do zatrudnienia.
Goncalo Feio od pewnego czasu jest bez pracy, gdy z dziwnych przyczyn opuścił francuską Dunkierkę, bez zaliczonego debiutu na ławce trenerskiej. Od tamtej pory Portugalczyk jest bez pracy i rozgląda się za nowym zatrudnieniem. Nie dziwi fakt, że charakterny trener z największym zainteresowaniem zerka w kierunku Polski gdzie jest najbardziej znany, choć w mało pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Według informacji przekazanej przez Tomasza Włodarczyka, Radomiak cały czas jest zainteresowany potencjalnym angażem Feio. Informacja nie jest nowością, ponieważ już kilka tygodni temu dziennikarz Szymon Janczyk zaznaczał, że Portugalczyk jest na liście faworytów w radomskim klubie.
Pozycja João Henriquesa w Radomiaku wcale nie jest pewna. Zespół wygrał ostatnio w lidze z Zagłębiem Lubin, dzięki czemu kupił sobie trochę czasu na poprawę formy.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Darekd
5 października, 2025 18:22
Po co to pisać takie głupoty. Przed meczem z Zagłębiem Lubin prezes Stepniewski wyraźnie powiedział że trener Jean Henriqes ma pełne zaufanie zarządu i nie planowane są żadne zmiany na tym stanowisku w klubie. Radomiak w ostatnich trzech kolejkach zdobył 7 pkt jest w górnej połówce tabeli więc niech dziennikarze nie szukają problemów tam gdzie ich nie ma
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.
Po co to pisać takie głupoty. Przed meczem z Zagłębiem Lubin prezes Stepniewski wyraźnie powiedział że trener Jean Henriqes ma pełne zaufanie zarządu i nie planowane są żadne zmiany na tym stanowisku w klubie. Radomiak w ostatnich trzech kolejkach zdobył 7 pkt jest w górnej połówce tabeli więc niech dziennikarze nie szukają problemów tam gdzie ich nie ma