Mario Goetze ogłosił przed kilkoma dniami, że nie myśli o zmianie barw klubowych i chce w lecie powalczyć o miejsce w składzie Bayernu Monachium. Pragnienia samego zawodnika to jedno, ale twarde klubowe realia to już jednak zupełnie inna bajka. Wynika z nich, że nie ma obecnie większych szans na pozostanie reprezentanta Niemiec na Allianz Arenie.
Mario Goetze musi sobie szukać nowego klubu (foto: Ł.Skwiot)
Przypomnijmy, że Goetze nie należał do ulubieńców Josepa Guardioli i liczył na, to że będzie mógł się odbudować pod wodzą Carlo Ancelottiego. Jak się jednak okazało, włoski szkoleniowiec nie widzi dla pomocnika miejsca w swoim zespole i dlatego Niemiec miał usłyszeć, że najlepszym wyjściem dla niego będzie poszukanie sobie nowego pracodawcy.
Sam Goetze jeszcze niedawno mówił tak: – Już nie mogę się doczekać nowego sezonu w Bayernie Monachium. Zrobię co tylko w mojej mocy, by jak najlepiej przygotować się do pierwszych zajęć u Carlo Ancelottiego – powiedział, cytowany przez dziennik „BILD”.
Bardzo szybko do tych słów odniósł się Karl-Heinz Rummenigge, prezydent Bayernu Monachium. – Mario doskonale zna zdanie klubu i trenera. Rozmawialiśmy już z nim o tym. Być może swoją wypowiedzią Goetze chciał zapewnić sobie spokój na czas mistrzostw Europy – wyznał.
W sezonie 2015-16 Goetze wystąpił na wszystkich frontach w zaledwie 21 spotkaniach, w których strzelił 6 goli i zapisał na swoim koncie 4 asysty.
W obliczu słów prezydenta Bayernu, na nowo wraca temat ewentualnego powrotu Goetze do Borussii Dortmund lub przejścia do Liverpoolu, gdzie trenerem jest Juergen Klopp.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.