Glik nie upilnował Cavaniego, ale Monaco ograło PSG
AS Monaco oraz Paris Saint-Germain to zespoły, które w tym sezonie mają walczyć o mistrzostwo Francji. Nic więc dziwnego, że bezpośrednie starcie tych dwóch zespołów wzbudzało ogromne emocje.
Po dwóch kolejkach ligi francuskiej PSG miało na swoim koncie komplet punktów, natomiast AS Monaco zgromadziło cztery „oczka”. Dzisiejszy mecz miał ogromne znaczenie.
W wyjściowym składzie AS Monaco tradycyjnie znalazł się Kamil Glik, natomiast w barwach PSG od pierwszych minut nie oglądaliśmy Grzegorza Krychowiaka.
AS Monaco od pierwszych minut prezentowało się znakomicie. Bardzo szybko przełożyło się to na efekt bramkowy, gdyż w 13. minucie Joao Moutinho precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów dał prowadzenie miejscowym.
Jeszcze przed zakończeniem pierwszej części gry AS Monaco podwyższyło swoje prowadzenie. W 45. minucie z rzutu karnego na listę strzelców wpisał się Fabinho.
Przed drugą odsłoną spotkania PSG znajdowało się w ogromnych tarapatach. Mistrzowie Francji od poczatku rzucili się do ataków, ale zdołali zdobyć bramkę kontaktową dopiero w 63. minucie. Edinson Cavani urwał się Glikowi i po uderzeniu głową wpisał się na listę strzelców.
Ostatecznie AS Monaco udało się zainkasować komplet punktów wygrywając 3:1. Glik spędził na murawie pełne 90 minut, natomiast Krychowiak nie pojawił się na boisku nawet przez sekundę.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.