Nie było niespodzianki na londyńskim Wembley. Anglia potwierdziła swoją wyższość nad Irlandią i odniosła pewne zwycięstwo w meczu towarzyskim (3:0).
Anglicy nie mieli żadnych problemów ze zwycięstwem (fot. Reuters)
Starcie na linii Anglia – Irlandia od zawsze elektryzują kibiców na Wyspach i nie inaczej miało być w czwartkowy wieczór, nawet biorąc poprawkę na towarzyski charakter meczu. Kiedy bowiem w grę wchodzi lokalny prestiż, to spotkanie bez stawki po prostu nie istnieją.
Tak jak można było się spodziewać, podopieczni Garetha Southgate’a od razu przejęli inicjatywę i narzucili rywalowi swoje warunki gry. Irlandczykom sił starczyło na nieco ponad kwadrans, ale ich obronny mur zaczął się powoli kruszyć.
Pierwsze pęknięcie pojawiło się w 18. minucie, kiedy to w pole karne dośrodkował Harry Winks, a piłkę głową do siatki skierował Harry Maguire. Od tego momentu gra gości już kompletnie „siadła”, natomiast gospodarze dostali wiatru w żagle i ruszyli do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków.
W 31. minucie na 2:0 podwyższył Jadon Sancho. Atakujący Borussii Dortmund otrzymał podanie od Jacka Grealisha i sprytnym uderzeniem przy słupku pokonał bramkarza Irlandii.
Jack Grealish has now provided an assist in both of his two starts for the England senior side.
Po zmianie stron Anglicy dorzucili kolejnego gola. Tym razem do siatki trafił znajdujący się w tym sezonie w wyśmienitej formie Dominic Calvert-Lewin, który pewnie wykorzystał karnego za faul Cyrusa Christie.
Synowie Albionu nie forsowali już tempa i bez większych problemów dowieźli prowadzenie do końca. Irlandia nic wielkiego z kolei nie zaprezentowała i jedyne czym mogła się pochwalić były dwa celne uderzenia na bramkę przeciwnika.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.