Gikiewicz miał ofertę z egzotycznego kierunku! Mógłby grać w azjatyckiej Lidze Mistrzów
Bramkarz Widzewa przyznał, że latem miał ofertę z klubu Tractor, występujący na co dzień w irańskiej Ekstraklasie.
37-latek na razie nie wraca do roli pierwszego bramkarza łódzkiego klubu. Gikiewicz pod koniec okna transferowego rozmawiał z różnymi klubami m.in. z Zagłębiem Lubin. Natomiast do podpisu nie doszło, więc tak naprawdę dopiero od stycznia bramkarz będzie mógł negocjować warunki umowy z nowym klubem.
W ostatniej rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą były golkiper Śląska Wrocław przyznał, że miał ofertę z Iranu. Konkretnie z mistrza tamtego kraju – Tractor FC. Gikiewicz przyznał, że od porozumienia było naprawdę blisko.
Mistrz Polski z 2012 roku przez większość kariery jednak decydował się na polskie kluby. Jedynymi drużynami zagranicznymi były te z Niemiec oraz Turcji, gdzie jednak wytrzymał kilka miesięcy po czym dołączył do Widzewa.
– Byłem bliski przejścia do klubu Tractor w Iranie. Byłbym rok bez rodziny. Patrzyłem na ten klub, bo grają w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Emotki na Instagramie z traktorami mnie zasypywały. Zaatakowało mnie z trzy tysiące followersów i wszyscy "come to Tractor". Moi znajomi… pic.twitter.com/qb4RoUKV9j
Wieczysta Kraków wywalczyła awans do Ekstraklasy za pośrednictwem baraży, jednak jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania w związku z doniesieniami łączącymi właściciela klubu, Wojciecha Kwietnia, z Wisłą Kraków. Wygląda na to, że wszystko jest już jasne.
Kontuzja może pokrzyżować plany bramkarzowi Legii. Był bliski przejścia do innego klubu z Ekstraklasy
Gabriel Kobylak, rezerwowy bramkarz Legii Warszawa, był o krok od dołączenia do innego ekstraklasowego klubu, ale uraz kolana może sprawić, że cała operacja zakończy się fiaskiem.
Większość kariery grał w niemieckich klubach, nie polskich. Błagam zacznijcie w końcu sprawdzać źródła zamiast wypisywać brednie.