FC
Barcelona umocniła się na pozycji lidera tabeli Primera Division. W
niedzielnym meczu kończącym zmagania w 28. kolejce ligi
hiszpańskiej Duma Katalonii zwyciężyła 4:1 z Betisem na
wyjeździe.
Foto: Kiko Huesca/Reuters
Już
po pierwszej połowie drużyna trenera Ernesto Valverde cieszyła się
z pewnego prowadzenia. Wynik meczu otworzył Lionel Messi, który w
18. minucie popisał się perfekcyjnym strzałem z rzutu wolnego.
Argentyńczyk kopnął piłkę idealnie w okienko: żaden bramkarz
nie mógłby wybronić tego strzału, nie zrobił tego także Pau
Lopez.
Tuż
przed przerwą Messi po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Kapitan Barcy wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem, w
której znalazł się po fenomenalnym podaniu piętą w wykonaniu
Luisa Suareza.
W
63. minucie było już pewne, że Betis nie zagrozi rywalowi tego
wieczoru. Suarez minął trzech obrońców drużyny gospodarzy i
skierował piłkę do siatki.
Betis
stać było w tej konfrontacji jedynie na honorowe trafienie. W 82.
gry zmiennik Loren oddał efektowny strzał z linii szesnastego
metra. Marc-Andre Ter Stegen był bez szans.
Pięć
minut przed upływem regulaminowego czasu gry Messi skompletował
hat-tricka. Ivan Rakitić wycofał piłkę do 31-latka, a ten –
jakby od niechcenia, z pełną swobodą – przelobował bramkarza
technicznym uderzeniem z okolicy piętnastego metra. Piłka odbiła
się jeszcze od poprzeczki i wpadła do siatki. Cudowne trafienie
Argentyńczyka!