Kwestia przyszłości klubowej Jude Bellinghama jest jednym z najciekawszych tematów transferowych w ostatnich tygodniach. Teraz, jak donoszą media Anglik jest blisko podjęcia kluczowej dla siebie decyzji, a z gry o jego pozyskanie ma wypaść jeden z czołowych klubów.
19-letni angielski pomocnik obecnie jest jednym z największych piłkarskich talentów, a wiele mówi się o tym, że kwota odstępnego za jego letni transfer może oscylować w granicach nawet 150 milionów euro. To sprawia, że tym wymaganiom nie jest w stanie sprostać zbyt wiele klubów, ale w ostatnich tygodniach pojawiało się wiele doniesień medialnych w kwestii przyszłości Anglika.
Bellingham w ostatnich tygodniach był łączony z Liverpoolem, Manchesterem City czy Realem Madryt. Teraz jednak wydaje się, że mistrzowie Hiszpanii wypadną z gry o sprowadzenie Anglika do swojego klubu. Powodem według hiszpańskiego „Relevo” miałby być fakt, że włodarze Królewskich nie chcieliby przeznaczyć aż tak dużej kwoty (powyżej 100 milionów euro) na transfer jednego zawodnika i chcą się skupić na sprowadzeniu innych zawodników.
To sprawia, że w grze o transfer Anglika pozostały już tylko kluby z Premier League, gdzie zresztą według doniesień medialnych chciałby zagrać sam zawodnik. Według niemieckiego „Bilda” sam zawodnik jest już coraz bliżej podjęcia kluczowej decyzji w kwestii swojej przyszłości klubowej w kolejnych latach.
Anglik w tym sezonie jest jedną z kluczowych postaci drugiej linii Borussi Dortmund w tym sezonie. Bellingham wystąpił w dwudziestu pięciu spotkaniach w Bundeslidze, w których zapisał na swoim koncie cztery gole i pięć asyst. Jego obecna wartość rynkowa według portalu Transfermarkt wynosi 120 milionów euro.
Kluczowy piłkarz przedłużył kontrakt z Bayernem. To filar obrony „Die Roten”
Bayern Monachium poinformował o przedłużeniu kontraktu Dayota Upamecano. Nowa umowa 35-krotnego reprezentanta Francji będzie obowiązywać do końca czerwca 2030 roku.
Cudowny gol w Pucharze Niemiec! Lepiej nie dało się tego zrobić [WIDEO]
Hertha Berlin przegrała z Freiburgiem w 1/4 tegorocznej edycji Pucharu Niemiec. W 104. minucie cudownego gola dla pokonanych zdobył jednak Fabian Resse.
Arkadiusz Pyrka ma powody do zadowolenia po minionym weekendzie. Jego drużyna wygrała ze Stuttgartem, a on zapracował na miejsce w jedenastce kolejki "Kickera".