Lech Poznań w czwartkowym spotkaniu 1/16 Ligi Europejskiej przegrał ze Sportingiem Braga i pożegnał się z pucharowymi rozgrywkami. – Na pewno ten mecz zostanie długo w naszej pamięci – podkreślił defensor mistrzów Polski, Seweryn Gancarczyk. Już w niedzielę jego drużyna na inaugurację rywalizacji w lidze zmierzy się natomiast z Widzewem Łódź.
– Przegraliśmy z Bragą 0:2, choć mieliśmy okazje ku temu, by ten mecz zakończył się innym rezultatem – zauważył Gancarczyk. – Trzeba już o tym zapomnieć, przeanalizować popełnione błędy i dobrze przygotować się do niedzielnego starcia z Widzewem.
– Obecnie wiem, że pracuje z tą drużyną nowy szkoleniowiec oraz że odszedł Marcin Robak. W sobotę na pewno trener przedstawi nam pełną analizę rywala – dodał 29-letni obrońca.
– Wyjdziemy na tem mecz bardzo zdeterminowani, nie powinniśmy pozwolić rozwinąć im skrzydeł. Wiadomo, że nasze boisko w Poznaniu nie sprzyja rozgrywaniu efektownych akcji, ale musimy dobić Widzew dzięki ambicji oraz woli walki i strzelić decydującą bramkę – zakończył zawodnik Lecha.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.