Piłkarza Roku „Piłka Nożna” wybiera od 1973 roku. Zaczął Kazimierz Deyna, teraz laur przypadnie komuś z tej trójki. Kto zostanie Piłkarze Roku podczas Gali „Piłki Nożnej”?
Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny. Kto odbierze statuetkę? (fotografie:. Piotr Kucza / 400mm.p)
ROBERT LEWANDOWSKI
(FC BARCELONA)
Ma już na koncie 10 plebiscytowych triumfów w najważniejszej kategorii. Od ponad dekady jest efektowną twarzą polskiego futbolu, nieco zakłamującą biedę i szereg dolegliwości nękających nadwiślańskie piłkarstwo. Rok 2022 dla kapitana reprezentacji okazał się czasem istotnych zmian. Opuścił strefę komfortu, którą sobie zbudował w Niemczech. Bundesliga zaczęła go dusić, przerósł ją i szukał nowych wyzwań. Już jako gracz Barcelony potrzebował kilku treningów, by udowodnić katalońskim magikom, że w gruncie rzeczy niewiele jeszcze potrafią. Identycznie jak czynił to w Bayernie, zaczął rozstrzeliwać kolejnych przeciwników Barcy. Często na własnych barkach ciągnął drużynę, która rok zakończyła na czele tabeli La Liga, a Polak został liderem ligowych snajperów. Barca jesienią odpadła z Ligi Mistrzów, ale to nie wina Lewandowskiego, że drużyna była nierówna, niespójna, że defensywa w meczach pucharowych nie nadążała za liderem, który w kluczowym meczu z Interem zdobył dwie bramki, co i tak okazało się zbyt mało. Na mundial reprezentacja Polski pojechała po wygraniu barażu ze Szwedami i golu między innymi Lewandowskiego. W Katarze, myśląc o defensywie, drużyna zostawiała swojego kapitana często bezproduktywnego. A jednak wszystkie zdobycze bramkowe na mundialu miały stempel Lewandowskiego. Nie strzelił co prawda „swojego” rzutu karnego Meksykanom, kiedy przegrał z presją, lecz z Arabią wziął odpowiedzialność za losy drużyny na siebie. Najpierw asystował, później zdobył bramkę. Nie opanował łez – tak wiele to trafienie kosztowało go emocji. Gol z Francją był już tylko na otarcie łez kibiców – w Katarze zanotowaliśmy wynik na miarę możliwości. Reasumując: mistrzostwo Niemiec, tytuł króla strzelców Bundesligi, 4. miejsce w plebiscycie „France Football”, nagroda im. Gerda Muellera dla najskuteczniejszego napastnika Europy i Złoty But dla najlepszego strzelca ligi europejskich w edycji 2021-22.
WOJCIECH SZCZĘSNY
(JUVENTUS FC)
Piłkarzem Roku nie był nigdy, Odkryciem w 2011, trzy lata po Lewandowskim. Przez wiele lat mógł być zadowolony z kariery klubowej, natomiast z reprezentacyjnej, znaczonej wielkimi turniejami – praktycznie nigdy, a na pewno nie w pełni i do końca. Jak nie kontuzja, to brawurowo zarobiona czerwona kartka, większy lub mniejszy błąd – Szczęsny i duży turniej to było kiepskie połączenie. Tymczasem to co najlepszego przydarzyło mu się w ubiegłym roku, ilustrują finały MŚ. Był najlepszym graczem polskiej drużyny w Katarze. Puścił pięć bramek, niewiele mógł zrobić, by im zapobiec. Wybronił mnóstwo strzałów, powtórzył wyczyn Jana Tomaszewskiego z finałów MŚ 1974 zatrzymując dwukrotnie uderzenia z jedenastek – Salema Al-Dawsariego i Leo Messiego.
W roku 2022 były to obronione rzuty karne numer 3 i 4 – w lidze włoskiej nie znaleźli sposobu na niego Lorenzo Pellegrini i Antonio Candreva. O ile jednak reprezentacja Polski to był zdecydowanie jego czas, to etap klubowy pozostawia już wiele do życzenia. Jesienią Juventus mozolnie odrabiał straty w Serie A, lecz o scudetto może już chyba tylko pomarzyć. Szczęsny zagrał w dziewięciu ligowych meczach często pauzując z powodu kontuzji lub siedząc na ławce. Liga Mistrzów okazała się kompromitacją Starej Damy, pokonanej w fazie grupowej aż pięciokrotnie. Pierwsza połowa roku nie była lepsza – z europejskich rozgrywek Juve wyrzucił Villarreal jeszcze zimą, w konkurencji krajowej włoski hegemon finiszował dopiero na czwartej pozycji.
Rocznik 1994, cztery lata młodszy od Szczęsnego, sześć od Lewandowskiego. Nigdy nie był nagradzany w plebiscycie „PN”, w jakiejkolwiek kategorii. W przeciwieństwie do Szczęsnego, a częściowo również Lewandowskiego, Zieliński nie ma powodów do radości po katarskim doświadczeniu. Zdobył arcyważną bramkę w meczu z Arabią, lecz przez całą fazę grupową sprawiał wrażenie sfrustrowanego przyjętą taktyką, która ograniczała jego boiskowe kompetencje. Kompletnie inaczej zaprezentował się w spotkaniu z Francją, lecz tam z kolei zaprzepaścił znakomitą okazję do otworzenia wyniku przez biało-czerwonych. Niemniej trzeba podkreślić, że to właśnie duet Lewandowski – Zieliński w 2022 roku zdobywał bramki w dwóch najważniejszych meczach reprezentacji, ze Szwecją i Arabią Saudyjską.
Człowiek, który na boisku widzi więcej od innych, którego technika może onieśmielać przeciwników i partnerów, w minionym roku zaczął notować konkretne liczby, widoczne zwłaszcza w statystykach klubowych. Jesienny bilans Piotra w Serie A to 3 gole i 5 asyst. W Lidze Mistrzów: 3 gole i 2 asysty. Przełożyło się to na fantastyczną postawę Napoli na obu frontach. Włosi w pięknym stylu wywalczyli promocję do wiosennej tury rozgrywek Champions League, gromiąc Rangersów, Ajax i Liverpool, strzelając tym drużynom 20 goli. W Serie A błękitna ekipa wypracowała – wg stanu na koniec roku – 8 punktów przewagi nad Milanem i 10 na Juventusem! Po 33 latach, pierwszy raz od czasów Diego Maradony, puchar za mistrzostwo Włoch może trafić do Neapolu i to Polak może być jednym z architektów tego sukcesu.