Fredrieksen spokojny po meczu z KuPS. „Dziś nic się nie rozstrzygnęło”
Niels Fredrieksen był zadowolony z gry swojego zespołu w Finlandii. Zaznaczył, że zabrakło jeszcze kilku bramek Lecha i jasno stwierdził, że mimo zwycięstwa kwestia awansu jest otwarta.
Lech Poznań wygrał pierwsze spotkanie z fińskim KuPS 2:0. Niels Friedreksen, szkoleniowiec Kolejorza był zadowolony z gry swojego zespołu ale żałował, że jego zespół nie wykorzystał boiskowej przewagi i nie zaaplikował rywalom jeszcze 1-2 bramki, aby wypracować lepszą zaliczkę przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w Poznaniu.
„Dziś nic się nie rozstrzygnęło, KuPS szczególnie z piłką ma dużą jakość. W rewanżu spodziewam się gry 11 na 11, dlatego będzie trudniej. Dziś kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia i kontrowaliśmy zarządzanie siłami.” – mówił szkoleniowiec Lecha Poznań, cytowany przez portal kkslech.com.
Piłkarze grali na bardzo zmrożonej murawie. Fredrieksen póki co nie dostał sygnałów o kontuzjach. „Temperatura była eksperymentalnie niska, przybijając piątki z zawodnikami po meczu miałem wrażenie, że dotykam lodu. Szkoda mi Bartka Mrozka, który długo stał, nie miał okazji do obron, po zejściu do szatni musiał szybko się ogrzać. Podczas meczu przestał nam nawet działać grzejnik stojący przy ławce trenerskiej. Dziś mieliśmy dużo przygód.” – dodał Duńczyk.
Niespodziewana klęska. Co w Jadze poszło nie tak? [NOTY]
Jagiellonia Białystok w spotkaniu z ACF Fiorentiną miała kilka dobrych momentów. Nie uchroniło to jej jednak przed klęską z zespołem ze strefy spadkowej Serie A. Oto jak oceniliśmy podopiecznych Adriana Siemieńca.
Jagiellonia Białystok remisuje 0:0 z Fiorentiną po pierwszej połowie barażu o 1/8 finału Ligi Konferencji. Tuż przed zmianą stron kapitalną paradę popisał się Sławomir Abramowicz.