Piłkarzem, o którym podczas tego weekendu będzie się mówiło w Polsce najwięcej bez dwóch zdań będzie Tomasz Frankowski. Doświadczony napastnik Jagiellonii Białystok podczas sobotniego meczu ligowego z Lechią Gdańsk dał swojej drużynie niezwykle cenne zwycięstwo i strzelił 150 gola w Ekstraklasie.
Popularny „Franek” pokonał bramkarza Lechii na dwie minuty przed końcem spotkania i raz jeszcze udowodnił, że akurat w jego przypadku metryka nie gra żadnej roli. Sam piłkarz nie ukrywał po meczu swojego zadowolenia ze zdobycia kompletu punktów i wpisaniu się już na stałe na karty historii ligi polskiej.
– To był ciężki mecz. Zostawiliśmy na boisku bardzo dużo zdrowia. Cieszy mnie sytuacja, po której strzeliłem gola. Ta bramka była ładnej urody – powiedział Frankowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.