Podobno im człowiek starszy, tym bardziej zaczyna sobie cenić ciepło domowego ogniska. Podobnie jest z Tomaszem Frankowskim, napastnikiem Jagiellonii Białystok, dla którego święta są szczególnym okresem. – Święta kojarzą mi się z tradycją. Nie wyobrażam sobie, żebym spędził je gdzieś poza Białymstokiem, tym bardziej, że wraz z żoną pochodzimy z tych okolic – zdradził „Franek”.
Czy jeden z najlepszych snajperów w historii Ekstraklasy pomaga w przygotowaniu świątecznych potraw? Jeszcze rok temu Frankowski zarzekał się, że do kuchni raczej nie wchodzi. W te święta, jego wkład w przygotowanie wigilijnej kolacji będzie jednak o wiele większy.
– Trochę się to zmieniło. Moje dzieci są coraz większe, więc więcej czasu spędzam w domu i coraz aktywniej uczestniczę w tych wszystkich przygotowaniach, również w kuchni – wyznał „Franek” . – Kiedyś było to domeną mojej żony i dziadków. Teraz wraz z dzieciakami staramy się pomagać, wspólnie przyrządzając niektóre potrawy, czy ubierając choinkę – zakończył.
Trener Piasta zadowolony po zwycięstwie. „Zaczynamy tworzyć drużynę”
Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej po spotkaniu z Wisłą Płock (1:0) nie ukrywał zadowolenia z bardzo ważnych trzech punktów dla Gliwiczan w kontekście walki o utrzymanie.