Zimowe okno transferowe w Europie nie przyniosło sensacyjnych zmian. Kluby uważnie oglądały każdego centa, nim decydowały się wydać. We Francji jednak, w okresie od 1 stycznia do 31 stycznia, ruch panował dość ożywiony. Głównie jednak dzięki nowobogackim, czy PSG (katarski inwestor) i Monaco (rosyjski inwestor). Z raportu opublikowanego przez LFP (Francuską Ligę Piłkarską) wynika, że kluby Ligue 1 i Ligue 2 wydały na nowych zawodników w omawianym okresie 56,4 miliona euro. W porównaniu z rokiem poprzednim zwiększyła się liczba graczy zmieniających barwy (do 141), a także suma wydana na obsługę transakcji wyłącznie pomiędzy francuskimi klubami (20,5 mln euro).
Co ciekawe, tamtejsze kluby więcej wydały niż zarobiły na transferach, co dawniej normą wcale nie było, a świadczyć może o zwiększonej atrakcyjności L1 i L2 na międzynarodowej mapie piłkarskiej.