Olympique Marsylia w niedzielnym meczu Ligue 1 zdobył tylko jednego gola. Wystarczyło to jednak do pokonania FC Metz.
Kibice OM obserwowali w niedzielę skromną wygraną swojej drużyny
Drużyna z Marsylii spisuje się w tym sezonie poniżej oczekiwań. Na osiem spotkań piłkarze z portowego miasta wygrali tylko dwa. W niedzielę podejmowali Metz, które miało o cztery punkty więcej.
Na Stade Velodrome przewagę od początku mieli dziś gospodarze. Podopieczni Francka Passiego grali ofensywnie i wyraźnie widać u nich było chęć szybkiego wyjścia na prowadzenie. I faktycznie, już po kilkunastu minutach Olympique wygrywał z przyjezdnymi. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bafetimbi Gomis strzelił głową, ale bramkarz odbił piłkę. Wobec dobitki był już jednak bezradny.
Do końca pierwszej połowy wynik się już nie zmienił i na kolejną dawkę emocji trzeba było jeszcze poczekać. Problem w tym, że po zmianie stron gospodarze wyraźnie zwolnili. W efekcie ani im, ani przeciwnikom nie udało się już wpisać na listę strzelców. Skromne zwycięstwo pozwoliło OM awansować na 12. miejsce w tabeli francuskiej ekstraklasy. W następnej kolejce Marsylia zagra w delegacji z Paris Saint-Germain.