Zespół
Olympique Lyon nie zmniejszył dystansu dzielącego go od czołowej
trójki w tabeli Ligue 1. W sobotnim meczu 22. kolejki ligi
francuskiej drużyna prowadzona przez trenera Bruno Genesio na swoim
stadionie przegrała 1:2 z Lille.
Podczas
pierwszej połowy kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Lyonie
zobaczyli tylko jednego gola. W 38. minucie goście objęli
prowadzenie: na strzał z okolic 20. metra zdecydował się Yassine
Benzia, kopnięta przez algierskiego napastnika piłka odbiła się
jeszcze od nogi Mapou Yangi-Mbiwy, po czym wpadła do bramki strzeżonej
przez Anthony’ego Lopesa.
Wielkich
emocji dostarczyła końcówka tych zawodów. W 80. minucie sędzia
podyktował rzut karny dla Lille, po tym jak Mathieu Valbuena
sfaulował we własnej szesnastce Sebastiena Corchię. Pewnym
egzekutorem jedenastki okazał się Benzia, który zdobył w ten
sposób swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.
Nadzieję
na uniknięcie porażki przywrócił zespołowi gospodarzy Alexandre
Lacazette, który w 86. minucie wykorzystał rzut karny podyktowany
za przewinienie na nim samym.
Wynik
rywalizacji w Lyonie nie uległ jednak zmianie już do końcowego
gwizdka arbitra. Tym samym Lille wygrało 2:1, odnosząc dopiero
drugie w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo w Ligue 1.
W
kadrze Olympique Lyon na sobotnie spotkanie zabrakło reprezentanta
Polski, Macieja Rybusa.