W drugiej połowie spotkania Bruk-Bet Termaliki z Widzewem Łódź fani RTS-u zobaczyli drużynę, na którą czekali od początku sezonu. Zespół prowadzony przez Patryka Czubaka wreszcie zaprezentował się na miarę swoich możliwości, rozbijając beniaminka z Niecieczy.
Trener Czubak na pewno nie może spać spokojnie, ale wydaje się, że kupił sobie po sobotnim meczu trochę czasu. Każde kolejne potknięcie może jednak sprawić, że czara goryczy w kontekście jego pracy się przeleje. Niejasna jest także przyszłość dyrektora sportowego dyrektora sportowego RTS-u, Mindaugasa Nikoliciusa. W piątek Widzew ogłosił, że do pionu sportowego dołączyli Dariusz Adamczuk, Piotr Burlikowski i Sławomir Rafałowicz. Sporo wskazuje na to, że w najbliższym czasie w klubowych gabinetach dojść może do następnych roszad.
Jeśli mielibyśmy powiedzieć, jaką twarz ma od początku sezonu Widzew, byłaby to twarz Mariusza Fornalczyka, po którym było w minionych tygodniach po prostu widać, że jest sfrustrowany. Niby nie prezentował się najgorzej, miewał przebłyski, lecz ciążyło mu to, że nie dowoził konkretów. Dużo o tym, że 22-latek jest zablokowany, mówią jego reakcje po nieudanych zagraniach. W pierwszej połowie spotkania z beniaminkiem z Niecieczy potrafił m.in. skonfrontować się słownie z Sebastianem Bergierem.
To Bruk-Bet Termalica sprawiała w pierwszej połowie lepsze wrażenie. Zawodnicy Marcina Brosza zbierali więcej drugich piłek i przejęli kontrolę nad środkiem pola. Już na początku spotkania stworzyli sobie bardzo dobrą sytuację do zdobycia bramki. Morgan Fassbender zacentrował na głowę Jesusa Jimeneza, a strzał Hiszpana sparował Veljko Ilić. „Słonie” przewagę udokumentowały w 20. minucie, kiedy Sergio Guerrero pokonał Ilicia uderzeniem zza pola karnego.
Szybka odpowiedź Widzewa! Bergier daje wyrównanie ekipie z Łodzi! 🔥
Dziewięć minut później Widzewowi udało się odpowiedzieć. Mariusz Fornalczyk dośrodkował na głowę Petera Therkildsena, a uderzenie Duńczyka przedłużył jeszcze Bergier, umieszczając futbolówkę w siatce.
ŚWIETNA DRUGA POŁOWA WIDZEWA
W drugiej połowie zobaczyliśmy z kolei twarz Widzewa, której kibice oczekiwali od początku sezonu. Bardzo dobrze zaczęły funkcjonować skrzydła, a dzień dzień konia miał Fran Alvarez, który na przestrzeni zaledwie trzech minut skompletował dublet.
DUBLET FRANA ALVAREZA! 🔥
Imponujący początek drugiej połowy w wykonaniu Widzewa ⚽
Hiszpan nie zamierzał się jednak tego dnia zatrzymywać. W 67. minucie zdobył trzecią bramkę, popisując się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, a trzy minuty później po raz czwarty trafił do siatki. Ten ostatni gol nie został jednak uznany z powodu spalonego.
Obłędne trafienia! Lech wyprowadza dwa błyskawiczne ciosy w meczu z Piastem
Kolejorz prowadzi do przerwy z Piastem 2:0. O wyniku tym zdecydowały bramki Gholizadeha i Rodrigueza, zdobyte na przestrzeni zaledwie 3 minut. Zobacz wideo z tych trafień!