Trwa
14. kolejka na zapleczu PKO Bank Polski Ekstraklasy. W sobotnich
meczach I ligi ważne zwycięstwa odniosły drużyny z Kielc oraz Nowego
Sącza.
Drużyna trenera Macieja Bartoszka zmniejszyła dystans do czołówki pierwszoligowej tabeli (foto: P. Janczyk/400mm.pl)
Dla
zamykającej tabelę Sandecji każde spotkanie jest obecnie bardzo
istotne. Drużyna z Nowego Sącza musiała czekać aż do 14. kolejki
na pierwsze zwycięstwo w sezonie! Zespół, który od niedawna
prowadzi trener Dariusz Dudek, wygrał na wyjeździe z Chrobrym.
W
Głogowie bramki zdobywali doświadczeni pomocnicy. W 30. minucie
wynik rywalizacji otworzył Bartłomiej Kasprzak, który wykorzystał
podanie od Chorwata Damira Sovsicia. Wygraną drużyny gości
przypieczętował w końcówce rezerwowy Maciej Małkowski.
Pomimo
sobotniego zwycięstwa, Sandecja nadal jest w bardzo trudnej sytuacji.
Zespół z Nowego Sącza ciągle zajmuje ostatnie miejsce w
pierwszoligowej klasyfikacji,
tracąc obecnie dwa punkty do Zagłębia Sosnowiec i Resovii.
A
drużyna z Rzeszowa wybrała się w tej kolejce do Kielc. Zgonie
z przewidywaniami przegrała, choć tylko 0:1. Gola na wagę trzech
punktów dla Korony strzelił Emile Thiakane. Senegalski pomocnik
wpisał się na listę strzelców w 69. minucie spotkania.
Zwycięstwo
pozwoliło drużynie trenera Macieja Bartoszka awansować na siódmą
pozycję w tabeli.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.