W meczu 28. kolejki Fortuna 1. Ligi Odra Opole zremisowała z GKS-em Tychy. Podopieczni Piotra Plewni mają czego żałować, wszak zaprzepaścili szansę na znalezienie się w strefie barażowej.
Odra Opole ma czego żałować. (fot. Przemysław Karolczuk/400mm.pl)
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra Odra zajmowała ósme miejsce. W jej zasięgu były jednak drużyny z pozycji 5-7, które jak jeden mąż zremisowały swoje poprzednie mecze. Opolanie stanęli więc przed szansą na duży awans i znalezienie się w strefie barażowej. Długo wydawało się, że okazji nie zmarnują.
Do 3. minuty doliczonego czasu gry gospodarze prowadzili po golu Łukasz Kędziory. Taki wynik zapewniał im wspięcie się na piąte miejsce w stawce.
Ostatnie słowo należało jednak do gości, a konkretnie Daniela Rumina. To on doprowadził do remisu i ustalił wynik potyczki.
Odra Opole była bardzo bliska piątej pozycji, lecz wciąż jest ósma. Tuż za nią plasuje się GKS Tychy.
Media: Posada trenera Arki zagrożona? Wszystko zależy od najbliższego meczu
Po nieco ponad dwóch miesiącach może zakończyć się przygoda Marka Jarolima w Arce Gdynia. Wszystko wskazuje na to, że brak zwycięstwa w najbliższym spotkaniu z Pogonią Siedlce może poskutkować zwolnieniem.
Rifet Kapić może przenieść się do ligi Zjednoczonych Emiratów Arabskich
Rifet Kapić może niebawem opuścić Lechię Gdańsk. Spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy prowadzi negocjacje z klubami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w sprawie transferu piłkarza.
Trener pierwszoligowca nie przebierał w słowach. „Okradziono nas!”
Damian Skiba nie miał powodów do zadowolenia po przegranym meczu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Na konferencji prasowej bezwzględnie ocenił pracę arbitra.