GKS Tychy rozpoczął drugą część zmagań w Fortuna 1. Lidze od mocnego uderzenia. Drużyna z Górnego Śląska pokonała na wyjeździe jednego z faworytów do awansu – ŁKS Łódź (3:0).
Tyszanie z przytupem rozpoczęli drugą część sezonu (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Tak w Łodzi, jak i w Tychach mają wielkie ambicje i aspiracje sięgające najwyższej klasy rozgrywek. ŁKS przez niemal całą wiosnę grał bardzo konsekwentnie i chociaż finiszował w kiepskim stylu, to ostatecznie zajął wysokie drugie miejsce w tabeli.
Tyszanie z kolei zakończyli rok tuż poza strefą barażową i już w pierwszym meczu po wznowieniu sezonu chcieli potwierdził, że zamierzają realnie bić się o awans do Ekstraklasy.
Na emocje w Łodzi musieliśmy czekać do końca pierwszej połowy, kiedy to wynik otworzył Bartosz Biel. Jeśli Wojciech Stawowy miał plan, by po zmianie stron rzucić się na rywala i jak najszybciej odrobić straty, to ten rozsypał się niczym domek z kart w 55. minucie. W pole karne gospodarzy wpadł Bartosz Szeliga, który bez problemów posłał piłkę do siatki obok Arkadiusza Malarza.
ŁKS nie zdołał się otrząsnąć po tracie drugiej bramki, a już GKS wyprowadził trzeci – nokautujący cios. W 57. minucie Oskar Paprzycki trafił w słupek, ale do odbitej futbolówki dopadł Kamil Kargulewicz, który z bliska dobił ją do bramki.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i po końcowym gwizdku z trzech punktów mogli się cieszyć goście, którzy przesunęli się na czwarte miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.