Inauguracja pierwszoligowych zmagań po zakończeniu zimowej przerwy pomyślnie przebiegła dla piłkarzy Górnika Łęczna, którzy wywieźli z Bełchatowa trzy punkty, zwyciężając tamtejszy GKS w stosunku 2:1.
(fot. 400mm.pl)
Łęcznianie potwierdzili swoje ekstraklasowe aspiracje. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu podopieczni Kamila Kieresa plasują się na najniższym stopniu podium i mają na swoim koncie trzydzieści pięć punktów, a więc tyle samo, co drugi Łódzki Klub Sportowy.
W zupełnie innych nastrojach są natomiast zawodnicy GKS Bełchatów, którzy nie zdołali poprawić swojego położenia w tabeli i w dalszym ciągu znajdują się na trzeciej od końca lokacie. Dodatkowo zanotowali oni kolejną już porażkę, co oznacza, że na wygraną czekają ponad trzy miesiące.
Kieres i spółka objęli prowadzenie w dwudziestej drugiej minucie, kiedy to Paweł Wojciechowski strzałem głową skierował futbolówkę do siatki. Bełchatowianie odpowiedzieli w czterdziestej ósmej minucie. Wówczas Jakub Bator z bliskiej odległości bezproblemowo dobił piłkę odbitą od poprzeczki.
Ostatnie słowo należało jednak do Górnika. Gola na wagę trzech punktów zdobył w bliźniaczo podobnej sytuacji ten sam strzelec co poprzednio – Paweł Wojciechowski.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.