W Rzeszowie doszło do sensacji. Walcząca o utrzymanie Resovia ograła 1:0 faworyzowany Łódzki Klub Sportowy w meczu dwudziestej czwartej kolejki Fortuna 1. Ligi.
Ireneusz Mamrot ma nad czym myśleć. (fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
Od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego gracze Resovii kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń w wymiarze optyczno-statystycznym. ŁKS stanowił jedynie bierne tło dla ich poczynań. Rzeszowianom do pełni szczęścia brakowało tylko potwierdzenia przewagi w postaci strzelonego gola.
Szczęśliwie dla nich nastąpiło to w pięćdziesiątej siódmej minucie. Wówczas trafienie na wagę istotnego zwycięstwa i cennych trzech punktów zanotował najlepszy snajper w drużynie – Jakub Wróbel.
Jego bramka dała podopiecznym Radosława Mroczkowskiego awans w pierwszoligowej tabeli na szesnaste miejsce. Jednocześnie beniaminek z Rzeszowa powiększył różnicę punktową dzielącą go od strefy spadkowej do pięciu punktów.
Jeśli zaś chodzi o łodzian, było to kolejne w ich wykonaniu słabe spotkanie. Posadzenie na stołku trenerskim Ireneusza Mamrota miało być gwarantem dobrej gry. Póki co jest jednak inaczej. „Rycerze Wiosny” pod jego wodzą w pięciu meczach dwukrotnie zwyciężyli, tyle samo razy przegrali i raz zremisowali.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.