Łódzki Klub Sportowy nie bez problemów ograł walczącego o utrzymanie GKS Bełchatów w meczu dwudziestej trzeciej kolejki Fortuna 1. Ligi.
(fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
Męczyli, męczyli, aż wreszcie wymęczyli. Tak najprościej, a zarazem najtrafniej określić można przebieg boiskowych wydarzeń. ŁKS dominował w każdym aspekcie gry. Posiadanie piłki: 71 do 29. Strzały oddane: 18 do 3. Tylko w jednej statystyce GKS dorównywał łodzianom: strzelonych goli.
„Rycerze Wiosny” przez niemal całe spotkanie przejawiali bramkową impotencję. Niemal, bo dopiero na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego udało im się skierować futbolówkę między słupki. Zrobił to z rzutu karnego Antonio Dominguez.
Dzięki temu podopieczni Ireneusza Mamrota zanotowali zwycięstwo i wywieźli z Bełchatowa cenne trzy punkty w kontekście walki o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy. GKS zaś w dalszym ciągu przebywa w jednozespołowej strefie spadkowej.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.