Fortuna 1. Liga: Korona nie wykorzystała atutu własnego boiska
Korona Kielce nie wykorzystała atutu własnego boiska i w zaległym meczu 10. kolejki Fortuna 1. Ligi przegrała ze Stomilem Olsztyn (1:3).
Maciej Bartoszek nie miał powodów do zadowolenia (fot. 400mm.pl)
Gospodarzy uważano za faworytów środowego spotkania, jednak Korona od początku miała problem z tym by złapać odpowiedni rytm. Jeśli zaś chodzi o Stomil, to ten uznał, że najlepszą obroną jest atak, a skoro rywal pozwala na dużo, to warto z tego skorzystać.
Jeszcze przed przerwą dwa gole dla gości zdobyli Damian Byrtek i Wojciech Łuczak, a zawodnicy zostali postawieni pod ścianą.
Po zmianie stron gospodarze odpowiedzieli trafieniem Themistoklisa Tzimopoulosa, ale było to już wszystko na co mogli sobie tego dnia pozwolić.
W końcówce Korona postawiła wszystko na jedną kartę i zaatakowała wszystkimi siłami, ale nie dość, że swojego celu nie osiągnęła, to została dodatkowo skarcona przez rywala po raz trzeci. Wynik ustalił w 89. minucie Koki Hinokio i wygrana Stomilu stała się faktem.
Olsztynianie dzięki zwycięstwu oddalili się na bezpieczną odległość od strefy spadkowej i aktualnie zajmują bezpieczne miejsce w środku tabeli. Stomil traci obecnie jedynie dwa punktu do dziesiątej w stawce Korony.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.