Klub z wyspy Uznam radzi sobie doskonale i nie przeszkadza temu fakt, że jego piłkarze mają prawo czuć się wyjątkowo zmęczeni. Powód? Długie przejazdy autokarami.
Tylko na ostatni mecz do Nowego Sącza Flota podróżowała 11 godzin. Droga powrotna zajęła tyle samo czasu. I to wcale nie jest najdłuższy dystans, do Stróży jechać trzeba znacznie dłużej.