Fatalny Tytoń. Faul w polu karnym i czerwona kartka dla Polaka
Fatalnie na początku sezonu spisuje się Przemysław Tytoń. Polski bramkarz został dzisiaj ponownie antybohaterem swojego zespołu.
Na starcie sezonu reprezentant Polski jest pierwszym bramkarzem VfB Stuttgart, ale już niebawem to może się zmienić. W pierwszych dwóch spotkaniach Tytoń spisywał się po prostu słabo i po uderzeniach rywali skapitulował w sumie aż sześć razy.
W dzisiejszym starciu przeciwko Eintrachtowi Frankfurt Tytoń wyszedł w pierwszym składzie. Polak pierwszego gola puścił już w 11. minucie, kiedy bramkę samobójczą zdobył Adam Hlousek.
Kluczowa sytuacja dla losów całego meczu miała miejsce w 66. minucie. Wówczas Tytoń faulował we własnym polu karnym i obejrzał czerwoną kartkę. Po chwili Stuttgart przegrywał już 1:3 i był w bardzo trudnej sytuacji. Ostatecznie gospodarze grający w osłabieniu nie zdołali się już podnieść.
Po tak fatalnym starcie sezonu sytuacja Tytonia w Stuttgarcie nie jest najlepsza. Niewykluczone, że Polak bardzo szybko straci miejsce w pierwszym składzie niemieckiego zespołu.
Oskar Pietuszewski trafi do giganta?! Polak wysoko na liście
Oskar Pietuszewski już po raz kolejny jest łączony z wielką marką. Według najnowszych doniesień, reprezentant Polski może niebawem dołączyć do Bayernu Monachium.