Niezbyt dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie 5. kolejki rozgrywek włoskiej Serie A piłkarze Juventusu Turyn. W starciu z Sassuolo Calcio jako pierwsi stracili bramkę, przy której spory błąd popełnił Wojciech Szczęsny.
Reprezentant Polski już w 12. minucie wyjazdowego spotkania z Sassuolo Calcio musiał wyciągać piłkę z siatki. Polski golkiper niefortunnie interweniował przy uderzeniu z dystansu Armanda Lauriente. Szczęsny źle odbił futbolówkę przy interwencji, po czym wpadła ona do bramki.
CO ZA BŁĄD SZCZĘSNEGO! ????❌
???????? Polak nie poradził sobie z mocnym strzałem Armanda Laurienté! ???? Piłka przełamała mu ręce! ⚽️???? #włoskarobota???????? pic.twitter.com/siBufTzJRq
Piłkarze Starej Damy zdołali niespełna dziesięć minut później doprowadzić do wyrównania za sprawą samobójczego trafienia Mathiasa Viny. Później jednak Szczęsny po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki, ale tym razem nie miał szans na skuteczną interwencję przy uderzeniu z pierwszej piłki zza pola karnego autorstwa Domenico Berardiego.
Do przerwy Sassuolo Calcio prowadzi z Juventusem Turyn 2:1.
W Turynie mają dość Di Gregorio. Juve szuka następcy
Michele Di Gregorio nie jest w ostatnim czasie mocnym punktem Juventusu FC. Działacze "Starej Damy" rozpoczęli już poszukiwania nowego bramkarza.
Polski akcent w Rzymie. Ziółkowski znów dostał swoją szansę w meczu Serie A
AS Roma wykonała plan i pewnie pokonała Cremonese 3:0 na Stadio Olimpico. W końcówce spotkania na murawie pojawił się Jan Ziółkowski, który zaliczył kolejne minuty w Serie A.