W minionym sezonie o tytuł króla strzelców ligi hiszpańskiej walczyło jedynie dwóch zawodników. Mowa tu oczywiście o Leo Messim (50 goli) i Cristiano Ronaldo (46 goli). Jest jednak ktoś, komu taki układ jest wybitnie nie na rękę i zamierza go zburzyć.
Tym kimś jest oczywiście supersnajper Atletico Madryt Radamel Falcao, który poprzedni sezon zakończył z 24 trafieniami na koncie. – Taka liczba bramek jak w przypadku Ronaldo i Messiego wcale nie jest dla mnie nieosiągalna – powiedział Falcao.
– Tym czego chciałbym najbardziej jest oczywiście świętowanie dobrego sezonu z kibicami Atletico – kontynuował. – Mam nadzieję, że moje gole sprawią, że będziemy mogli się wspólnie cieszyć. Pichichi? Dlaczego nie? Jeśli się w coś mocno wierzy, to wszystko jest możliwe – zakończył Kolumbijczyk.
Barcelona powiększyła przewagę nad Realem. Oto tabela ligi hiszpańskiej
FC Barcelona ograła w sobotę Atletico Madryt, a Real Madryt doznał sensacyjnej porażki w spotkaniu z RCD Mallorca. „Blaugrana” ma tym samym już siedem punktów przewagi nad odwiecznym rywalem w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii.