Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że dni Łukasza Fabiańskiego na The Emirates są policzone. Polski bramkarz ma za sobą bardzo nieudany sezon i dość marne widoki na poprawę swojego pozycji w Arsenalu w kampanii 2012-13. Sam zawodnik nie zamierza jednak składać broni i zapowiada walkę o miejsce w bramce Kanonierów.
Przypomnijmy, że Fabiański jest obecnie drugim bramkarzem Arsenalu i musi uznawać wyższość Wojciecha Szczęsnego. W poprzednim sezonie „Fabian” rozegrał jedynie sześć spotkań w bramce swojego zespołu, a z powodu kontuzji ominął go występ na mistrzostwach Europy. Po urazie nie ma już śladu, a Fabiański dość jasno deklaruje, że jego gotowy do zabrania Szczęsnemu bluzy z numerem „1”.
– Miałem problemy z barkiem, ale wszystko jest już dobrze – powiedział Fabiański podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Arsenalu. – Czuje, że rzeczy w końcu dobrze się układają, a ja sam czuje się świetnie, tak pod względem kondycyjnym, jak i mentalnym – dodał.
– Prawda jest tak, że podczas okresu przygotowawczego wszyscy zaczynamy od początku. Na moment obecny jestem „dwójką”, ale to się może bardzo szybko zmienić – kontynuował. – Jestem gotowy do walki i wiem, że mogę być pierwszym bramkarzem Arsenalu – zakończył „Fabian”.
Krajobraz po 24. kolejce! Oto tabela Premier League
Arsenal powiększył swoją przewagę nad Manchesterem City, który zremisował 2:2 z Tottenhamem w hicie kolejki. Jak wygląda reszta stawki w angielskiej elicie?