Pięć goli, samobój, dwie czerwone kartki, zwycięstwo gości. Oto, co przyniósł mecz Evertonu z Brentford.
Lampard i jego piłkarze nadal nie są pewni utrzymania. (fot. Reuters)
The Toffees mogli dziś zagwarantować sobie utrzymanie w Premier League. Warunkiem osiągnięcia celu było zwycięstwo nad The Bees. Zamiast tego była jednak porażka, po której podopieczni Franka Lamparda mają dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Po pierwszej połowie Everton prowadził 2:1, choć grał w osłabieniu i zanotował trafienie samobójcze. Gole strzelili Dominic Calvert-Lewin oraz Richarlison. Czerwoną kartkę obejrzał Jarrad Branthwaite. Swojaka zanotował Seamus Coleman.
Druga połowa należała jednak do Brentford. Zwycięstwo zapewnili mu Yoane Wissa i Rico Henry. W 88. minucie z boiska wyleciał Salomon Rondon.
Przed Evertonem jeszcze dwa mecze. O pozostanie w Premier League zagra z Crystal Palace i Arsenalem.
Oto następca Guardioli w Manchesterze City? Jeszcze niedawno prowadził innego angielskiego giganta
Kontrakt Pepa Guardioli z Obywatelami jest ważny do połowy 2027 roku. Niewykluczone jednak, że do rozstania dojdzie szybciej i hiszpański taktyk opuści Etihad Stadium już po zakończeniu tego sezonu. Włodarze Manchesteru City rozglądają się za jego następcą.
Argentyński trener podgrzewa plotki. „Czułem się tam jak w domu”
W obliczu desperackiej walki o utrzymanie w Premier League, kibice Tottenhamu Hotspur marzą o powrocie do północnego Londynu, Mauricio Pochettino. Okazuje się, że Argentyńczyk ma podobne marzenia.
To byłaby bomba transferowa. Manchester City chce gwiazdę The Blues
Jednym z priorytetów transferowych Obywateli na najbliższe okno transferowe jest wzmocnienie środka pola. W kręgu ich zainteresowań znalazł się Enzo Fernandez.