Niedzielne finałowe starcie Argentyny z Francją będzie szóstym finałem piłkarskiego mundialu rozegranym w XXI wieku. Jak wypadało poprzednie pięć takich spotkań? Zwyciężały w nich przede wszystkim zespoły z Europy, co może być również pewną wskazówką przed dzisiejszym meczem.
Wszystkie finały piłkarskiego mundialu w XXI wieku charakteryzują się przede wszystkim tym, że w większości przypadków triumfowały w nich europejskie drużyny, a w finale znajdowały się zespoły tylko z Ameryki Południowej albo Europy. Poza ostatnim finałem w 2018 roku w Rosji nie były to widowiska obfitujące w bramki, a niejednokrotnie do wyłonienia mistrza świata potrzebna była dogrywka, albo nawet konkurs rzutów karnych.
Korea Południowa i Japonia 2002: Brazylia – Niemcy 2:0 (0:0)
30 czerwca 2002 roku Brazylia po raz ostatni zagrała w finale mistrzostw świata. Od tego czasu Canarinhos mają problemy, aby zakwalifikować się nawet do najlepszej czwórki turnieju. Z kolei dwadzieścia lat temu zmierzyli się z Niemcami. Do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Jednakże po przerwie błysnął Ronaldo, który ustrzelił dublet i dał Brazylii piąty tytuł mistrzów świata w historii. Brazylijski napastnik został wówczas królem strzelców całego turnieju (8 goli), a co ciekawe tamten finał sędziował dzisiejszy szef sędziów FIFA – Pierluigi Colina.
Niemcy 2006: Włochy – Francja 1:1, rzuty karne 5:3 (1:1, 1:1, 1:1)
Finał, w którym działo się bardzo wiele, a wielu kibiców z pewnością go pamięta z powodu tego, że Zinedine Zidane w dogrywce uderzeniem z byka powalił na murawę Marco Materazziego, za co został ukarany czerwoną kartką. Co ciekawe obaj strzelili również gola w tym spotkaniu – Zidane otworzył wynik spotkania w 7. minucie gry strzałem z rzutu karnego, a Materazzi doprowadził do wyrównania dwanaście minut później. Później gole nie padły, nawet pomimo tego, że Włosi przez dziesięć minut dogrywki grali w przewadze. Doszło więc do konkursu rzutów karnych, którą Italia wygrała 5:3, a rzutu karnego po stronie Francuzów nie wykorzystał David Trezeguet.
Kolejny finał mundialu z udziałem dwóch europejskich drużyn w XXI wieku. W Republice Południowej Afryki w wielkim finale zmierzyli się Holendrzy z Hiszpanami. Oba zespoły wcześniej w drodze do finału pokonywały silne drużyny – Holendrzy w ćwierćfinale ograli chociażby Brazylię 2:1 po dublecie Wesleya Sneijdera, a Hiszpanie ograli w fazie pucharowej Niemców czy Portugalczyków 1:0. W finale żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do siatki w regulaminowym czasie gry, przez co byliśmy świadkami dogrywki. W niej w 109. minucie gry czerwoną kartkę (za dwie żółte) dostał holenderski stoper – John Heitinga. Hiszpanie wykorzystali przewagę i po świetnej akcji oraz strzale Andresa Iniesty w 116. minucie rywalizacji zdobyli bramkę na wagę zdobycia mistrzostwa świata.
Brazylia 2014: Niemcy – Argentyna 1:0 po dogrywce (0:0, 0:0, 0:0)
Niemcy w XXI wieku drugi raz zmierzyli się w finale z drużyną z Ameryki Południowej. W półfinale efektownie rozbili osłabionych brakiem kontuzjowanego Neymara Brazylijczyków aż 7:1, a w finale czekała na nich solidna w defensywie Argentyna. Finał w Brazylii był podobny do tego, który rozegrany był cztery lata wcześniej, gdyż ponownie potrzebna do wyłonienia zwycięzcy była dogrywka. W niej w 113. minucie spotkania błysnął rezerwowy zawodnik w niemieckiej kadrze – Mario Gotze, który strzelił gola na wagę mistrzostwa świata.
Rosja 2018: Francja – Chorwacja 4:2
Najbardziej ofensywny i bramkostrzelny finał w XXI wieku. W finale Francuzów na prowadzenie wyprowadziło samobójcze trafienie Mario Mandzukicia w 18. minucie gry. Dziesięć minut później do wyrównania doprowadził Ivan Perisić. Jednakże parę minut przed przerwą błąd popełniła chorwacka defensywa, przez co Francuzi dostali rzut karny, którego na gola zamienił Antoine Griezmann. Dwadzieścia minut po rozpoczęciu drugiej połowy Francuzi prowadzili już 4:1 po golach Paula Pogby i Kyliana Mbappe. Wynik spotkania ustalił Mario Mandzukić w 69. minucie spotkania, ale nie zmieniło to faktu, że Trójkolorowi drugi raz w swojej historii zgarnęli tytuł mistrzów świata.
Francuzi w Katarze przełamali pewną klątwę, gdyż w poprzednich czterech mistrzowskich turniejach obrońca trofeum nie wychodził z grupy. Dzisiaj mają okazję zostać z kolei również trzecią drużyną w historii, która obroni to trofeum. Wcześniej dokonali tego jedynie Włosi (1934 i 1938) oraz Brazylijczycy (1958 i 1962). Jak będzie dzisiaj?
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…