Europa komentuje decyzję UEFA, w ilu miastach Euro 2020?
Czwartkowa decyzja UEFA dotycząca organizacji „Euro dla Europy”, czyli Mistrzostw Europy 2020 w kliku różnych krajach, nie zaskoczyła redakcji zajmujących się na co dzień futbolem. O rewolucyjnym pomyśle piłkarskiej centrali piszą wszystkie wydania internetowe uznanych, futbolowych tytułów.
O pomyśle rozegrania turnieju mistrzowskiego w kilku krajach mówiło się od dawna i w zasadzie kwestią czasu pozostawało poinformowanie opinii publicznej o ostatecznej decyzji. Nastąpiło to w czwartek w Lozannie.
Angielskie media mają nadzieję, że turniej nie ominie „ojczyzny futbolu”. Dziennikarze „Daily Mail” tuż po ogłoszeniu decyzji napisali, że FA wystosowała już do UEFA ofertę, żeby wielki finał turnieju odbył się na Wembley. Według hiszpańskich gazet turniej odbędzie się najprawdopodobniej w 14 miastach. Nie wiadomo, czy znajdą się w tym gronie polscy przedstawiciele. Wiadomo, że na wiosnę 2013 roku rozpocznie się proces składania oficjalnych kandydatur, natomiast ostateczna decyzja co do konkretnych lokalizacji ogłoszona zostanie w pierwszej połowie 2014 roku.
Musimy jednak pamiętać o najważniejszym aspekcie: taka forma rozgrywania turnieju finałowego, czyli mecze w kilku lub nawet kilkunastu państwach Europy to rozwiązanie jednorazowe, mające na celu uczczenie w szczególny sposób jubileusz UEFA. Po 2020 roku wszystko powinno wrócić do swojej normalnej formy, czyli rozgrywania turnieju w jednym kraju.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…