We wtorek ogłoszono, że reprezentant Niemiec, Mario Goetze, odejdzie po zakończeniu sezonu do Bayernu Monachium. Bawarczycy zapłacą za gracza Borussii 37 milionów euro. Klub z Dortmundu od razu zaczął rozglądać się za potencjalnymi następcami rozgrywającego. Jednym z najpoważniejszych kandydatów do gry w żółto-czarnej koszulce jest gracz Ajaksu, Christian Eriksen.
O tym, że uzdolniony pomocnik Godenzonen zmieni pracodawcę, mówi się już od dawna. – Chcę stać się lepszym piłkarzem i rozwijać się. Jeśli mógłbym występować w PSG lub Manchesterze City, dlaczego nie spróbować? – zapowiadał niedawno Duńczyk, dając do zrozumienia, że chciałby występować w silniejszym zespole. Faworytami w wyścigu po Eriksena jeszcze kilka dni temu wydawali się głównie Anglicy na czele z Chelsea i Liverpoolem. Po odejściu Goetze do Bayernu sytuacja jednak może się zmienić. Według niemieckiego „Bilda” oraz prasy holenderskiej, kreator gry Ajaksu jest jednym z trzech piłkarzy, jakimi najbardziej interesuje się Juergen Klopp.
Klasa i oszczędności
Oprócz Eriksena, w notesie szkoleniowca półfinalistów Ligi Mistrzów widnieją jeszcze nazwiska Kevina de Bruyne’a i Heung-Min Sona. Belg jest obecnie piłkarzem Werderu Brema, gdzie został wypożyczony z Chelsea. Co ciekawe, w ostatnim czasie upatrywano w nim następcy… Roberta Lewandowskiego. Po odejściu Goetze, de Bruyne jest brany pod uwagę jako zawodnik, który miałby dogrywać piłki Polakowi. Z kolei Heung-Min Son wyrósł w tym roku na jedną z największych gwiazd Bundesligi. Pokonał golkiperów rywali już jedenaście razy i zwrócił na siebie uwagę wielu europejskich potęg. Koreańczyk jest jednak typowym napastnikiem, a ekipie z Dortmundu bardziej przydałby się klasyczny, wszechstronny rozgrywający.
Takim piłkarzem jest właśnie Christian Eriksen. Reprezentant Danii rozgrywa obecnie świetny sezon – we wszystkich rozgrywkach wystąpił jak do tej pory w 50 spotkaniach, strzelając 12 goli i notując przy tym 21 asyst. Imponuje energią i wysokimi umiejętnościami technicznymi. Doskonale podaje i uderza z dystansu. Jego ogromnym atutem jest również cena – włodarze Ajaksu mają zamiar sprzedać go za sumę nieprzekraczającą 16 milionów euro. Borussia Dortmund, kupując Eriksena za takie pieniądze, zrobiłaby kapitalny interes.
Pachnie tu transferem, ale o sprowadzenie gracza Ajaksu na Signal Iduna Park będzie trudno. W kolejce po kreatywnego piłkarza, poza całą czołówką Premier League, ustawił się również Juventus. Włodarze Starej Damy są zdeterminowani, by Eriksen trafił właśnie do Turynu.
Anglia, Hiszpania, Niemcy?
Sam zainteresowany nie jest jednak zbytnio zachwycony możliwością przeprowadzki do Włoch. Zawsze deklarował, że najbardziej imponuje mu futbol angielski i hiszpański, a Eredivisie uważa za ciekawą mieszanką obu tych stylów. Teraz jednak w Holandii zrobiło mu się już za ciasno. Czy po fantastycznym pojedynku Borussii z Realem Eriksen może zmienić zdanie i zdecydować się na przenosiny do Bundesligi? Być może zaciekawi go potencjał klubu z Dortmundu i sposobność współpracy z charyzmatycznym Juergenem Kloppem. Jedno jest pewne – latem Duńczyk będzie mógł przebierać w ofertach.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.