Erik Cikos został brutalnie sfaulowany i jeszcze na początku drugiej połowy musiał opuścić boisko. – Ostro wjechał mi w nogę, tę samą, którą wcześniej miałem skręconą. Teraz opuchlizna jest spora, ale na szczęście do następnego meczu są aż dwa tygodnie i liczę, że będę mógł zagrać – komentuje w serwisie wislakrakow.com obrońca Białej Gwiazdy.
Zawodnik wyraźnie cierpiał tuż po starciu z Dariuszem Jareckim, od razu też zaczął sygnalizować konieczność zmiany. – Teraz jeszcze ból nadal jest duży, ale cieszę się, że to tylko skręcenie, a nie złamanie – podkreśla.
Miejsce Słowaka na prawej obronie zajął Łukasz Burliga. – Bury regularnie nie gra, więc ten występ trzeba dobrze ocenić – mówi Cikos.
O ile wjazd rywala w nogi Cikosa był dobrze widoczny i ostry, tak nieco zagadkowe pozostają okoliczności, w jakich poważnej kontuzji podczas sobotniego treningu nabawił się Gordan Bunoza. – Widziałem to, nic się nie działo, a nagle usłyszał coś dziwnego w kostce i nagle okazało się, że złamanie. Straszna wiadomość, będzie pauzował 3-4 miesiące – mówi słowacki obrońca na łamach wislakrakow.com.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.