– Skoro PSG w pierwszym meczu strzeliło nam cztery gole, to my w rewanżu możemy wbić im sześć – powiedział na konferencji prasowej Luis Enrique.
Luis Enrique po zakończeniu sezonu odejdzie z Barcelony.
Trudno powiedzieć na ile Luis Enrique robi dobrą minę do złej gry, a na ile sam wierzy w to co mówi, ale trzeba mu przyznać, że podczas konferencji prasowej przed drugim spotkaniem z Paris St. Germain starał się zarażać innych optymizmem.
– Jeśli istnieje zespół, który po porażce 0:4 w pierwszym meczu, mógłby awansować dalej, to z całą pewnością jest to Barcelona. Jestem pewien, że w pewnym momencie będziemy blisko awansu, wtedy musimy zrobić ten decydujący krok – mówił szkoleniowiec katalońskiej drużyny.
– Nie obchodzi mnie czy przejdziemy do historii jako pierwszy zespół, który odrobił taką stratę i awansował dalej. Po prostu chcemy zagrać w ćwierćfinale, a ja wierzę w mój zespół – dodał Enrique.
Barcelona podejmie u siebie PSG w środowy wieczór. W pierwszym meczu, rozegranym w Paryżu, to Francuzi wygrali 4:0.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.