– Zaprzepaściliśmy wielką szansę – powiedział po meczu z Barceloną Unai Emery. Prowadzone przez niego Paris Saint-Germain przegrało na Camp Nou (1:6) i odpadło z Ligi Mistrzów.
Unai Emery przeżył jeden z najgorszych wieczór w swojej karierze (fot. Grzegorz Wajda)
Paryżanie jechali do Barcelony z pokaźną zaliczką z pierwszego spotkania, kiedy to pokonali Dumę Katalonii (4:0). Jak się jednak okazało, nawet taki kapitał nie był wystarczający, by wywalczyć awans do ćwierćfinału Champions League. – To jest bardzo zły moment dla nas wszystkich – stwierdził Emery.
– Nie wyszliśmy na boisko z odpowiednim nastawieniem. Chcieliśmy zagrać inaczej niż w Paryżu, ale się nie udało. To bardzo negatywne doświadczenie. Zmarnowaliśmy ogromną szansę – zakończył.
PSG odpadło z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału, czyli wcześniej niż w poprzednich sezonach, kiedy to drużyna prowadzona jeszcze przez Laurenta Blanca dochodziła przynajmniej do ćwierćfinału.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.