Bitwa o Wielką Brytanię dla Anglików. Synowie Albionu nie dali Szkotom większych szans i zasłużenie wygrali (3:0), stawiając kolejny krok na drodze w kierunku mistrzostw świata.
Daniel Sturridge otworzył wynik meczu ze Szkocją (foto: Ł.Skwiot)
Bezpośrednie starcia Anglików i Szkotów zawsze elektryzują kibiców na Wyspach i nie inaczej było w przypadku piątkowego spotkania. Obie drużyny mają swoje problemy i ewentualna wygrana w derbach na pewno mogła jednym lub drugim przynieść nieco spokoju.
Faworytem spotkanie byli oczywiście gospodarze, którymi z ławki rezerwowych dyrygował Gareth Southgate. Tymczasowy selekcjoner Anglików doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jeśli chce otrzymać stały etat w reprezentacji, to takie w takich meczach po prostu walczyć o pełną pulę.
Ku zadowoleniu kibiców zgromadzonych na Wembley, ich drużyna zdołała otworzyć rezultat już w 24. minucie spotkania. Do siatki trafił Daniel Sturridge, który po ostrym dograniu z prawego skrzydła popisał się sprytnym uderzeniem głową.
Szkoci nie odpuszczali, jednak Anglicy grali bardzo solidnie w defensywie. Z bardzo dobrej strony pokazywali się Joe Hart czy też John Stones, którzy byli ostoją swojej drużyny.
Nie udało się gościom, radę dali gospodarze, a konkretnie Adam Lallana, który podwyższył wynik w 51. minucie. Rozbici Szkoci stracili już wtedy wiarę w korzystny rezultat na Wembley i niedługo potem stracili jeszcze jedną bramką. Gola na 3:0 zdobył Gary Cahill.
Więcej bramek już w Londynie nie zobaczyliśmy i po końcowym gwizdu ze zwycięstwa mogli się cieszyć podopieczni Southgate’a.
***
Co działo się w pozostałych meczach tej grupy? Słowacja gładko pokonała Litwę (4:0), natomiast Słowenia wygrała w delegacji z Maltą (1:0).
Zdobywca Oscara gra w warszawskiej B-klasie. „Zabrałem koszulkę klubu na ceremonię wręczenia statuetek”
Tarn Willers, brytyjski inżynier dźwięku, laureat Oscara za film „Strefa interesów”, gra w piłkę… w warszawskiej B-klasie. W rozmowie z „PN” bramkarz AFC Zły Praga opowiada między innymi o tym, jak to się stało, że zamieszkał w Warszawie, skąd wzięło się jego zainteresowanie futbolem, co sądzi o komercjalizacji piłki nożnej, a także, jak funkcjonuje klub, w którym występuje.
Wiadomo, kiedy Pietuszewski wróci do gry po kontuzji!
Francesco Farioli odniósł się do sytuacji zdrowotnej Oskara Pietuszewskiego. Szkoleniowiec FC Porto przekazał na konferencji prasowej, że uraz młodego Polaka nie jest poważny i jego przerwa nie powinna potrwać długo.