Pomarańczowi rozegrali kolejny słaby mecz podczas tej kampanii eliminacyjnej i rzutem na taśmę uratowali remis w spotkaniu z Turcją (1:1). Sytuacja reprezentacji Holandii w grupie eliminacyjnej mistrzostw Europy jest jednak nadal daleka do ideału.
Po tym jak punkty w meczu z Łotwą stracili Czesi, wydawało się, że Holendrzy będą chcieli wykorzystać szansę i ruszą na Turków z ziemi i powietrza. Podopieczni Guusa Hiddinka po fatalnym starcie eliminacji (kolejne porażki z Islandią i Czechami) potrzebowali punktów niczym tlenu. Idealną okazją – tak przynajmniej się wydawało – miało być spotkanie z Turcją, którą ostatnio Pomarańczowi ogrywali jak chcieli.
Tak było, ale obecna reprezentacja Holandii jest jedynie cieniem zespołu, który jeszcze nie tak dawno sięgnął po brązowy medal mistrzostw świata. Oranje – dodatkowo osłabieni brakiem Arjena Robbena i Robina van Persiego – od początku grali fatalnie, co tylko rozochociło rywali, którzy bardzo szybko przekonali się, że nie ma się kogo bać i warto zaryzykować nieco bardziej otwartą grę.
Przyniosło to spodziewany rezultat w 37. minucie, kiedy to prowadzenie Turkom dał Burak Yilmaz. Sensacja? Niespodzianka? Nic bardziej mylnego. Na tle kompletnie „bezpłciowych” Holendrów, goście prezentowali się co najmniej nieźle i zasłużyli sobie na gola.
Gospodarze w drugiej połowie dążyli do zdobycia bramki, ale ich ataki były dość anemiczne. Holandia zagrała dramatycznie słabo, jednak w doliczonym czasie gry zdołała dopiąć swego. Bramkę na wagę remisu dla Oranje strzelił Wesley Sneijder, który trafił do siatki po rykoszecie.
Znamy powołania na mundial reprezentacji Brazylii! Co z Neymarem?
Carlo Ancelotti odkrył karty i ogłosił listę powołanych na tegoroczny mundial. Sprawdź, kto znalazł się wśród 26 wybrańców doświadczonego szkoleniowca!
Radość w Łodzi, smutek w Białymstoku. DR Konga ogłosiła kadrę na mundial
Dwóch piłkarzy z klubów PKO BP Ekstraklasy branych było pod uwagę w kontekście wyjazdu na MŚ z reprezentacją Demokratycznej Republiki Konga. Zaszczyt ten ostatecznie spotkał jednak tylko Steve Kapuadiego.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.