Na starcie eliminacji reprezentacja Hiszpanii zmierzyła się z Norwegią. Oczywiście zdecydowanym faworytem do zwycięstwa byli gospodarze.
Reprezentacja Hiszpanii grając na własnym terenie chciała w efektowny sposób odpowiedzieć na wcześniejszą wygraną Szwecji. Przypomnijmy, że w tej samej grupie właśnie szwedzka ekipa wygrała z Rumunią 2:1.
Zgodnie z oczekiwaniami Norwegia rozpoczęła bardzo defensywnie ustawiona. Goście koncentrowali się od samego początku przede wszystkim na tym, aby nie stracić bramki.
Co z tego, skoro ofensywna siła hiszpańskiej ekipy przyniosła efekt już w 16. minucie. Jordi Alba popisał się bardzo dobrym dograniem do Rodrigo, który w dobrej sytuacji nie miał najmniejszych problemów ze zdobyciem bramki. Kapitalne otwarcie reprezentacji Hiszpanii.
Po szybkim zdobyciu bramki reprezentacja Hiszpanii nie cofnęła się do defensywy. Wręcz przeciwnie, gospodarze mieli swoje okazje do zdobycia kolejnych bramek, ale po pierwszej części gry mieliśmy minimalne prowadzenie miejscowych.
Od początku drugiej części gry reprezentacja Hiszpanii walczyła o to, aby podwyższyć swoje prowadzenie. Norwegia praktycznie nie istniała.
W 64. minucie arbiter odgwizdał jednak rzut karny dla gości. Do jedenastki podszedł Joshua King, który nie zawiódł i mecz zaczynał się od nowa.
Kilka minut później arbiter odgwizdał również rzut karny, ale tym razem dla Hiszpanii. Sergio Ramos nie zawiódł i przywrócił prowadzenie miejscowym.
Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Nowe porządki Kloppa. Niemców będzie obowiązywał szereg zasad
59-letni szkoleniowiec wprowadza, w kadrze, nowe porządki po Juliannie Nagelsmannie. Klopp przedstawił kilka zasad, do których będą musieli zastosować się jego kadrowicze. Wszystko po to, aby zacieśniać relacje.