Nie było niespodzianki w Zagrzebiu. Reprezentacja Chorwacji bez żadnych problemów pokonała Norwegię (5:1) i umocniła się na pierwszym miejscu w grupie H eliminacji mistrzostw Europy.
Chorwaci byli zdecydowanymi faworytami sobotniego spotkania i już pierwsze minuty pokazały, że nie było w tym przypadku. Gospodarze od razu przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i w 30. minucie objęli prowadzenie dzięki efektownemu uderzeniu Marcelo Brozovicia.
Im dalej w mecz, tym przewaga Chorwatów była większa. Mimo tego, że grali oni na pół gwizdka, to Norwegia i tak nie miała nic do powiedzenia. Wyższość gospodarzy przypieczętowali po przerwie Ivan Perisić, a także Ivica Olić, który rozgrywał swój mecz nr 100 w reprezentacji narodowej.
Warto dodać, że przed pierwszym gwizdkiem doświadczony napastnik został uhonorowany przed prezydenta Chorwackiej Federacji Piłkarskiej, Davora Sukera.
Norwegowie mieli swoją szansę w tym spotkaniu. W 67. minucie Vedran Corluka (ostatecznie nie dokończył on zawodów i opuścił boisko z czerwoną kartką) faulował w polu karnym, ale jedenastki na bramkę nie potrafił zamienić Tarik Elyounoussi.
Honor gości w końcówce uratował Alexander Tettey, jednak Chorwaci – grający w osłabieniu – odpowiedzieli trafieniami Gordona Schildenfelda i Daniela Pranjicia.
Wynik (5:1) już ostatecznie nie uległ zmianie i trzy punkty pozostały w Zagrzebiu. W drugim spotkaniu tej grupy Azerbejdżan pokonał przed własną publicznością Maltę (2:0).
Znamy powołania na mundial reprezentacji Brazylii! Co z Neymarem?
Carlo Ancelotti odkrył karty i ogłosił listę powołanych na tegoroczny mundial. Sprawdź, kto znalazł się wśród 26 wybrańców doświadczonego szkoleniowca!
Radość w Łodzi, smutek w Białymstoku. DR Konga ogłosiła kadrę na mundial
Dwóch piłkarzy z klubów PKO BP Ekstraklasy branych było pod uwagę w kontekście wyjazdu na MŚ z reprezentacją Demokratycznej Republiki Konga. Zaszczyt ten ostatecznie spotkał jednak tylko Steve Kapuadiego.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.