W poniedziałkowy wieczór Belgowie zmierzą się na wyjeździe z drużyną Bośni i Hercegowiny. Gospodarze zadziwili kibiców awansem na mistrzostwa świata w Brazylii, jednak ich ostatnie mecze to powrót do ponurej rzeczywistości.
Vincent Kompany miał problemy z kolanem, jednak zagra przeciwko Bośni i Hercegowinie
Bośniacy w grupie B zagrali dotychczas dwa mecze. Przegrana w pierwszej kolejce z Cyprem musiała podciąć skrzydła podopiecznym Safeta Susicia. Następne spotkanie miało być dla nich okazją do poprawy, jednak nie udało im się strzelić żadnej bramki, podobnie zresztą jak Walijczykom. Nie w ten sposób sensacyjni uczestnicy mistrzostw świata wyobrażali sobie rozpoczęcie eliminacji. Będzie jednak coraz trudniej, a pojedynek z Belgią da odpowiedź, czy Bośniacy zaczynają znaczyć cokolwiek w europejskiej piłce.
Liderem drużyny z Bałkanów jest Miralem Pjanić, który dobrze spisuje się w Romie, zastępując Daniele De Rossiego w środku pola. W ataku pewniakiem jest Edin Dżeko, problem leży natomiast gdzie indziej. Już na mundialu widać było ogromną nieporadność Bośniaków w obronie, a mecz z Cyprem tylko potwierdził te obserwacje. W trzeciej kolejce dużo silniejsza drużyna Belgii sprawdzi, czy defensywa potrafi poprawnie funkcjonować bez kontuzjowanych Bicakcicia i Kolasinaca.
Dżeko zdaje sobie sprawę z wysokiego poziomu, jaki reprezentują Belgowie. – Belgia to z pewnością jedna z najlepszych europejskich drużyn – mówi. – Będą chcieli z nami wygrać, myślę jednak, że zadowoliłby ich remis – zapowiada napastnik Manchesteru City. Bardzo pewna postawa Bośniaków może dziwić, jednak nie wtedy, gdy spojrzy się na historię spotkań między obiema ekipami. Piłkarze z Bałkanów dwukrotnie pokonywali już u siebie poniedziałkowych rywali.
Belgia rozegrała na razie tylko jedno spotkanie i zgodnie z przewidywaniami rozbiła Andorę 6:0. Mecz z BiH będzie dla podopiecznych Marca Wilmotsa pierwszym prawdziwym testem w tych eliminacjach. Belgowie do starcia podejdą jednak bez kontuzjowanych Vermaelena, Witsela, Benteke i Mirallasa.
Piłkarze z Beneluksu na mistrzostwach świata dotarli do ćwierćfinału, gdzie barierą nie do przejścia okazała się Argentyna. Po mundialu zmierzyli się jeszcze z Australią, gładko wygrywając 2:0. Swego rodzaju zmartwieniem jest dla Wilmotsa problem bogactwa. Przeciwko Andorze dopiero z ławki na boisko wszedł Romelu Lukaku, podobnie jak Maoruane Fellaini. Problemy z kolanem miał Vincent Kompany, jednak po spotkaniu piłkarz powiedział, że będzie mógł wystąpić w następnym pojedynku. W dobrej formie jest również de Bruyne, który – tak jak Martens – strzelił Andorze dwie bramki.
Dodatkowym atutem przemawiającym za gośćmi jest to, że – w przeciwieństwie do Bośniaków – nie znajdują się pod presją. Biorąc pod uwagę nie najlepszą postawę gospodarzy w obronie oraz odważną grę Belgów, można spodziewać się meczu obfitującego w bramki. Przed Bośnią trudne zadanie, a przegrana postawiłaby ich w trudnej sytuacji. Czy stadion w Zenicy po raz kolejny okaże się dla nich szczęśliwy? Na to pytanie piłkarze będą odpowiadać swoją grą od 20:45.
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!