Remisem
1:1 zakończyło się pierwsze spotkanie IV rundy eliminacji Ligi
Mistrzów pomiędzy FC Porto a Romą. W bramce włoskiego zespołu tym razem
nie oglądaliśmy Wojciecha Szczęsnego.
Radja Nainggolan i jego koledzy dość szybko objęli prowadzenie na Estadio do Dragao, jednak ostatecznie musieli zadowolić się remisem
Starcie
Porto z Romą już po losowaniu okrzyknięto mianem jednego z hitów
IV rundy eliminacji Champions League. Środowa konfrontacja na
Estadio do Dragao od samego początku mogła się podobać, a na
pierwszego gola widzowie musieli czekać tylko przez 21 minut.
Alessandro Florenzi dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne
gospodarzy, zaś brazylijski obrońca Felipe interweniował na tyle
niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki. W tej
sytuacji Iker Casillas nie miał najmniejszych szans na skuteczną
interwencję.
Wszystko
w tym spotkaniu układało się po myśli Romy do czasu, aż nadeszła
41. minuta zmagań. Wówczas holenderski arbiter Bjoern Kuipers
pokazał Thomasowi Vermaelenowi żółtą kartkę za ostry faul na
jednym z rywali tuż przed swoim polem karnym. Dla Belga, który
kilkanaście dni temu został wypożyczony do ekipy Giallorossich z
Barcelony, było to już drugie takie upomnienie w środowym meczu.
Czerwona kartka dla Vermaelena znacznie utrudniła zadanie Romie,
która przez ponad połowę spotkania musiała grać w dziesiątkę
na bardzo wymagającym terenie w Porto.
Osłabiona
brakiem jednego zawodnika drużyna Luciano Spallettiego w drugiej
połowie nie zdołała utrzymać prowadzenia. FC Porto doprowadziło
do remisu w 61. minucie gry: sędzia podyktował rzut karny za
zagranie ręką rezerwowego obrońcy Emersona, a pewnym egzekutorem
jedenastki okazał się 20-letni napastnik Andre Silva.
Już
do ostatniego gwizdka arbitra z Holandii wynik meczu w Porto nie
uległ zmianie. Drużyna prowadzona przez trenera Nuno Espirito Santo
na swoim boisku zremisowała 1:1 z Romą. Taki rezultat w lepszej
sytuacji przed rewanżem stawia ekipę ze stolicy Włoch.
Na
murawie Estadio do Dragao nie pojawił się w środowy wieczór
Wojciech Szczęsny. Reprezentant Polski cały mecz obejrzał z ławki
rezerwowych. Pełne 90 minut między słupkami bramki Romy rozegrał
Brazylijczyk Alisson.
Do
awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów znacznie przybliżył się
Celtic Glasgow. W pierwszym spotkaniu z izraelskim Hapoelem Beer
Szewa najlepszy szkocki zespół poprzedniego sezonu odniósł
zwycięstwo 5:2 na swoim stadionie.
Wynik
meczu na obiekcie Celtic Park otworzył już w dziewiątej minucie
Australijczyk Tom Rogić. W końcówce pierwszej połowy na listę
strzelców dwukrotnie wpisał się jeszcze napastnik Leigh Griffiths.
Wydawało
się, że prowadzenie gospodarzy 3:0 po pierwszej połowie w zasadzie
rozstrzyga losy całego dwumeczu. Tymczasem po przerwie Hapoel
ambitnie ruszył do odrabiania strat: w 55. minucie goście zdobyli
pierwszą bramkę po celnym uderzeniu Brazylijczyka Lucio Maranhao.
Zaledwie 120 sekund później goście z Izraela strzelili
kontaktowego gola, a bramkarza Celtiku w bardzo efektowny sposób
zaskoczył były gracz Wisły Kraków, Maor Melikson.
Drżących
o końcowy wynik fanów gospodarzy uspokoił Moussa Dembele: 20-letni
napastnik, który na murawie pojawił się zaledwie 180 sekund
wcześniej, w 73. minucie wykorzystał podanie Griffithsa i pokonał
bramkarza Hapoelu Beer Szewa. Na pięć minut przed końcem
rywalizacji wynik meczu na 5:2 ustalił doświadczony pomocnik Scott
Brown.
Duży
krok w kierunku występu w fazie grupowej Champions League wykonał
Łudogorec Razgrad. Na stadionie w Sofii mistrzowie Bułgarii
zwyciężyli 2:0 z czeską Viktorią Pilzno. Obie bramki dla zespołu
gospodarzy padły w drugiej części spotkania: w 51. minucie wynik
meczu otworzył z rzutu karnego Cosmin Moti, zaś 13 minut później
gola na 2:0 strzelił holenderski napastnik Vura.
Gol bramkarza pogrążył Real Madryt i dał awans Benfice! To przejdzie do historii Ligi Mistrzów [WIDEO]
Takiego scenariusza nikt się nie spodziewał. Bramkarz Anatolij Trubin zdobył gola przeciwko Realowi Madryt, który dał awans Benfice do TOP24 Ligi Mistrzów.
Faza ligowa Ligi Mistrzów za nami! Jak wygląda tabela i kto awansował?
Faza ligowa Ligi Mistrzów 2025-26 dobiegła końca. Pierwsze osiem drużyn awansowało do 1/8 finału, szesnaście innych zagra w barażach. Jak prezentuje się klasyfikacja?